Zygmunt Jan Prusiński
TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI
Jest ich wielu, teraz dźwigają kamienie przeszłości,
niby uśmiechają się do ludzi i do motyli – a jednak
wodzi ich siła ważności pospolitego dębu.
Towarzysze tęsknią za pochodami, ech było
na co popatrzeć, te czerwone flagi, te brzózki
pachnące na zielono, te lody z cukru i piwko, te dechy
zrobione do tańca za dwa złote by przytupać obcasami.
Gnoili się do woli, na klapach znaczki i ordery ołowiane,
chodzili jak pawie w godach do samiczek, premia
za premią, tylko dlatego że naród był ich...
1.05.2007 – Ustka
Wiersz z książki „Romans Polski”



Komentarze
Pokaż komentarze