Zygmunt Jan Prusiński
STEPY MONGOLSKIE, MOJA KRAINA MARZEŃ
Według genów, słońca i cienia
powinienem urodzić się na Stepach.
Ominęłyby mnie te łamigłówki życia,
choćby rozumy znalezione na ulicach.
W Polsce można handlować rozumem,
jeśli znajdziesz takie cacko na chodniku.
Nie oglądaj się, bierz rozum do torby
i biegnij szybko na bazar go sprzedać.
Rozum to instrument -
czy w Polsce jest potrzebny?
22.11.2009 – Ustka
Wiersz z książki „Romans Polski”



Komentarze
Pokaż komentarze