Zygmunt Jan Prusiński
KU KAMIENNYM HORYZONTOM
Jestem schowany za kurzem historii,
maluję linie nutowe dla przyszłej „Pieśni Apokalipsy”...,
może napisze się sama,
to słychać w powietrzu,
skrzydła omijają wiatraki.
Matki w Polsce są wyschniętym kwiatem,
dzieci po świecie porozrzucane jak karty na stole,
ktoś nosi ból,
sypie myśl kartką z kalendarza,
dotykam korę lekko odrapaną.
Wije się wąż ku ofierze,
jaszczurka czujnie podnosi instynkt nasłuchu;
każdy kogoś chce przechytrzyć,
melodia przyjaźni wlecze za sobą krzyk skazańca.
Nic nie widać choć światło przebija się w tłumie,
łomocze w ziemskich korytarzach tajemna niespodzianka,
wyrasta głodna cywilizacja na obrazie świata.
20.04.2008 - Ustka
Dwa krańcowo różne wiersze napisane w komentarzach zrobiły na mnie wrażenie. Pierwszy to KU KAMIENNYM HORYZONTOM z 2008 roku; wstrząsający i proroczy. Po upływie lat widzimy te "Matki w Polsce są wyschniętym kwiatem" i to nie tylko z powodu wyjazdu dzieci za granicę, ale z niechęci do rodzenia dzieci. Pieśni Apokalipsy spełniają się w zastraszającym tempie.
Kolejny wiersz satyryczno - humorystyczny DO KURWY NĘDZY z 2015 roku; związek słowny tak powszechny, że nie tylko chuligani ze szczerbatymi zębami go używają. Pani w tym wierszu się postawiła, została na bocznym torze wianuszka pań , które "starają się mówić poetycko", ale została uznana za godną wiersz, tak była intrygująca. Pozdrawiam z szacunkiem +
Janina Władysława Janiszewska




Komentarze
Pokaż komentarze