Zygmunt Jan Prusiński
WIELOZNACZNOŚĆ NA POZIOMIE UCZUĆ
Wczorajszy dzień zatrzymał dźwięk
pośród innych dźwięków,
ale ten był szczególny
bo moralny.
Stopiła się mgła w całości
wytworna pani
zadźwięczała w jabłoniach
iście wolna jak przestrzeń.
I stary rozdział skruszył
oswojone kąty,
namacalna etiuda wyszła
spod ludzkich parasoli.
I była przełęcz roztańczona
w Kotlinie Kłodzkiej,
sadziłaś w trawie namacalny
dzień narodzin.
Bo dzisiaj jesteś inna
zupełnie jakbyś powstała
z rajskiej jabłoni
a przy tobie grajek - poeta.
30.1.2013 - Ustka
Środa 7:27
Wiersz z książki "Poetyckie tango"
Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura