Zygmunt Jan Prusiński
ROZBIERAJ SIĘ DO SUTKI !
To takie moje powiedzonko, w żartach oczywiście.
Żartować w kraju o sporym zdziecinnieniu,
to jak zapalić cygaro podarowane od Fidela Castro!
Idą dziewczyny w obcisłych dżinsach, na podryw.
Każda inaczej przygotowana, choć wiem
że nie jest im łatwo osiągnąć marzenia.
Poniektóre wyjeżdżają na Zachód, a Zachód
zimny po swojej stronie, dzieli według zasług.
Zbija się czarna chmura pora wracać do wiersza.
Wiersz miłosny albo erotyk - głęboki obraz,
jednak cichy w lesie z akacjowymi drzewami.
Niech ten wiersz będzie sygnałem stamtąd.,
o takie sobie barabaszki, na kartce, w nudzie.
31.08.2008 - Ustka




Komentarze
Pokaż komentarze