"Puls Polonii" w Australii... 30 maja 2009
Zygmunt Jan Prusiński
DZIENNIK Z WIEDEŃSKIEGO OKNA
- Poszarpane struny emigracji.
Węże wracają bliżej słońca,
rozpalić w sobie plan na jutro
by życie zdobywać po dniu.
Żyjemy dla zdobycia czasu,
wszyscy potajemnie klaskamy
w muzyce ciszy – nie uprawiając
żadnej dosadnej przyjaźni.
Klepiemy się po ramieniu,
my widoczni na ekranie (ego).
Tak by tylko żyć jak rysunek
chwilowo narysowany ołówkiem.
Nawet zwykła krzywa linia
prowadzi cię nieznajomy w dal
odkupienia – połóż się na bok,
zaśnij w samotnych ścieżkach.
28.05.2009 - Ustka




Komentarze
Pokaż komentarze