Zygmunt Jan Prusiński
ZBIGNIEW HERBERT TO PECHOWY POETA !
I jako człowiek i jako poeta w Polsce. Bo gdyby... No właśnie., gdyby nie był takim „narodowcem”, gdyby nie był wierny słowom, które tworzył w swoich wierszach – znał dotkliwie Ból Narodu, i zapytywał się w tych wierszach, dlaczego?
Czy Polacy to naród najeźdźców, łamaniu Praw Cywilizacyjnych innych narodów? – Gdzie Polacy byli okupantami w innych krajach? To oni, w całym istnieniu historii sami wciąż walczyli o swoje Państwo i Tożsamość Słowian. Zbigniew Herbert to nadto dobrze znał i Strumieniami Poezji pisał, pisał, pisał. A po „wyzwoleniu” po 1989 został opuszczony (przez tak by się zdawało „przyjaciół”), którzy przebrali się w prawdziwe twarze, dotąd ukrywane.
Dla mnie poeta Zbigniew Herbert jest Drogą Tradycji po Cyprianie Kamilu Norwidzie, Kornelu Ujejskim i innych. Był – jest Mistrzem tego Słowa. Wiele o nim napisałem wierszy, ba, wygrałem w roku 1987 lub 1988 konkurs pod tytułem „PAN COGITO ODŁOŻYŁ PIÓRO”. Organizatorzy – periodyk „43 Ex Libris”. Zbigniew Herbert tak naprawdę jest dla mnie Duchem Poezji w Polsce.
Wiem też, dlaczego nie mógł być laureatem nagrody literackiej Nobla, i nikt na to nie odpowie tak trafnie. A należało się jemu to jak najbardziej. No proszę porównać całokształt wierszy od początku Wisławy Szymborskiej – Rottermund a Zbigniewa Herberta. Mnie Szymborska nigdy nie zauroczyła tym językiem, tę melodią, co właśnie wiersze Herberta. Bo „polskość” jest właśnie w jego poezji, tak często akcentowana!
Pozdrawiam Czytelników Zbigniewa Herberta
Zygmunt Jan Prusiński – Ustka. 25 maja 2008 r.



Komentarze
Pokaż komentarze