Zygmunt Jan Prusiński
DOTYK BOLESNEJ GAŁĘZI
Motto: Dokąd nas poniesie ta miłość
powracam z wyprawy z tobą
(oaza jest naszą tajemnicą) -
chyba jesteśmy stworzeni dla siebie.
Nie staczam wojen
nawet bitew na księżycu
chodzę swoimi ścieżkami
i maluję ciebie z fotografii.
Urzeczony dębem przed oknem
rozmawiam z nim o historii
choć w głowie o miłości myślę
ta niedorzeczność kąpie się
w chmurach - jest aspiryna połykam.
Tak mało rozmawiamy o książkach
nie tulisz moich rąk nie kierujesz
by piersi pieścić i łono pieścić
sakralne zamienia się w orzech -
jest strumień i spowiedź skazańca.
Uskrzydlam się poezją - język czysty
wnosi miłe akcenty - poezja to dom
poezja to kobieta - poezja to uczucie
nie wnoszę pretensji że mogę być odrzucony
wszak kocham tę kobietę zwaną Kwiatuszkiem.
Opiekuję się nią choć spadam z Wyżyny
Ciemnego Oka - dobrze że mam skrzydła
podobne do skrzydeł mego ojca Pegaza...



Komentarze
Pokaż komentarze