Zygmunt Jan Prusiński
DOTYK - PARALIŻ CZASU
Motto: Uskrzydlam się poezją - język czysty
wnosi miłe akcenty - poezja to dom
poezja to kobieta - poezja to uczucie
nie wnoszę pretensji że mogę być odrzucony
wszak kocham tę kobietę zwaną Kwiatuszkiem.
Zbieram porozrzucane pacierze
ostentacyjnie dotykam twych nóg
śmiem całować każdy pieprzyk
nie bacząc na moją krzywiznę
pragnienia że jesteś moim snem.
Odbieram ciebie w kałuży i w lustrze
skąpe te prośby jawią mi się w bajkach
i niech zostanie ten mój głód narodzony
idę drogą wierzb w czeluści do końca
wiodą mnie do twej zatoczki - otwórz się...
To jedno umiem kochać ciebie nagą
zdjęć już nie otrzymuję - skaleczony
wracam do poezji bo tylko ona jest
moją przyjaciółką na szkle w oknie -
słyszę jak ktoś śpiewa "Let the music play..."
Al Jarreau pamięta o mnie - posłuchaj.
Może kiedyś spotkamy się pod kasztanowcem
opowiesz mi o tęsknocie za moimi oczami.



Komentarze
Pokaż komentarze