Zygmunt Jan Prusiński
IDŹ DO GRZECZNYCH PO SÓL I CYTRYNĘ
(Edycie Wożniak z Prusinowic koło Nysy)
Błazenada i zażarta pieśń belzebuba,
księżniczka naga przed lustrem ogląda
predyspozycje ku marzeń niespełnienia.
Jest absolutna cisza w upadłym człowieku,
jest też podsłuch pod schodami kto idzie.
Uczymy się na literkach z kamienia
pojąć ruch okrężny do punktu mgły gdyby była,
a za nią jest ciepła posadka posła skoczka.
To taka mała prowokacja jestestwa na wyżynach,
niepokojąco śledzi się ruch latawca
bo tak być musi i nie ma na to rady.
Idź Edyto do grzecznych po sól i cytrynę,
oni nie są dobrymi sąsiadami ale może pożyczą.
Wypijemy po staremu za Polskę z tradycji,
później rozłożysz się i uda w nocy rozluźnisz –
tylko dla mnie zostają te bajki.
1 września 2007 - Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze