Zygmunt Jan Prusiński
CAŁUJĘ TWOJE USTA...
Monice Nowak
Motto: "Jeden pocałunek mężczyzny
może złamać całe życie kobiety” - Oscar Wilde
To nie jest tak jak napisał Oscar Wilde.
Moje pocałunki są po to byś kwitła kobietą,
jak wiśnie w sadach.
Twoje wargi mają być koloru wiśni,
soczyste i słodkie, wilgotne i radosne.
Jam ci zaszczepiam piołun miłości...
Całuję twe usta (w moich lustrach).
Na owoce nie będziesz długo czekać -
całuję usta o świcie, w południe i wieczorem.
Moniko! Roznamiętniam każdy milimetr
w Kryształowym Sadzie.
Ciało twoje rozrasta kwiatami -
całuję te kwiaty na ustach!
30.3.2011 – Ustka
Środa 9:34
Wiersz z książki "Kamienne światło"
_______________________________
List do prof. Literatury Karola Zielińskiego z Krakowa
Dzień Dobry Mistrzu!
Panie Karolu, ja bronię kawał dobrej Literatury polskiej. Nasi okupanci współcześni chcieliby ją przykryć liśćmi by zeschła wraz z nimi. I nie chodzi mi że akurat pisze Pan o mojej twórczości.
Jest Pan boski jak onegdaj Cezar...
Oto następny fragment dla pokoleń...
Autor: Karol Zieliński
Pisze Pan prawdziwie i pięknie, że Pan szuka w kobiecie "głębi by udoskonalić to co jest w niej pańskie". To są gorzkie ale dojrzałe myśli i zgodne ze stanem faktycznym, jaki czasem bywa w miłości. Oczywista, miłość jest stanem efemerycznym, niepewnym, tak jak niepewne jest w ogóle nasze istnienie, ale człowiek jak tonący chwyta się brzytwy i szuka czegoś sensownego w swym istnieniu, żeby się tego uchwycić, choćby było ułudą. Ale powiedz Pan, jak się to dzieje, że pewne pary wyznając sobie co godzina gorące uczucia miłości rozstają się już (z niesmaku) po dwóch tygodniach, a inne pary nigdy do siebie nie mówią o miłości, "kocham cię" i przeżywają z sobą całe życie, do śmierci? Wiec chyba istota tego stanu (zwanego miłością) nie leży w nazewnictwie i w definiowaniu przeżyć. Gdyby tak było, to pisanie wierszy wyrażających miłość do drugiej osoby, byłyby albo wyrazem głupoty, albo powinny by zabronione.
Co do przykrych i osobistych przeżyć, jakie spotykają Pana w dwójnasób częściej niż innych ludzi, to dzieje się tak dlatego, że czujesz Pan w sobie "pomazanie" naturą wyższą (tak jak to odczuwają mistycy) i nie umiesz Pan ukryć w sobie "drugiego ciała króla", co partnerki wprawia we wściekłość i prowadzi do zniechęcenia. Zauważ Pan, że w stosunkach z nowo poznanymi ludźmi idzie Panu całkiem normalnie i dobrze, dopóki się nie dowiedzą, że jesteś Pan poetą. Gdy się dowiedzą, to spoglądają na Pana nieufnie, z rezerwą, jak na wariata. Oczywiście nie wszyscy, bo reakcje są różne w zależności od statusu, pozycji i wykształcenia.
Ja czasem mam wątpliwości, czy wszystkie Pańskie wiersze są pozbawione akcentów banalnych, bo w niektórych się to zdarza, ale patrząc na dotychczasowy ich całokształt, muszę przyznać, że tych "poetyckich banałów" frazesów etc. jest mniej niż np. u Różewicza.
W każdym razie nie żałuję, że biorę udział w rozmowie z Panem, bo potrafi być interesująca. Często też trafiam na wiersze ludzi piszących podobnie jak Pan i nie wiem od czego to zależy, ale czuje w nich pozę, pustkę, i fałsz - a u Panie nie. Czuję, że "tamci" zasiadają do napisania wiersza (np. na konkurs) - (a teraz napiszę sobie o "miłości") nie mając nic do powiedzenia oprócz oczytania się cudzymi wierszami w szkole albo na uniwersytecie. No, takich wierszy to można napisać wagony. Natomiast u Pana grają takie tajemnicze względy, o jakich wspomina Tadeusz Różewicz, że tajemniczy sens zależy od wewnętrznego kleju, który nadaje sens pierwocinie zdania (które jeszcze nie jest zdaniem i dopiero się rodzi) i kiedy jego "maźnięcie" w pewnym miejscu ustaje, tak następuje przerwa i napięcie uwagi umysłu oczekującego i pytającego "co dalej". Jest to pytanie o sens, a skoro "pierwocina" jest ledwie zarysowana i niejasna, umysł ma szanse rozpoznać "nowe światy". "Nowe światy" za pomocą słów starego języka. Tej "przerwy" następującej po "pierwocinie" zdania (które by mogło być całkiem logiczne - ale i banalne - gdyby Pan - autor - "wiedział" co dalej) by nie było, gdyby autor "wiedział co chce powiedzieć, czyli miał na podorędziu zestaw poetyckich kłamstw i frazesów (szkolnych, uniwersyteckich etc.), czyli robił wiersz, jak szewc buta na kopycie i nie dbał o resztę ("niech gadają, że jestem poetą, to, może dorobię parę groszy a resztę mam w dupie").
_____***_____
Panie Karolu chciałbym zarobić na chleb z mojej Poezji, ale ja nie umiem mieć tupetu i łokciami się rozpychać do złotych źródeł. Nie zapominaj Pan że jestem Polakiem a nie żydem, więc satysfakcja z pisania jest na tyle ważna, że piszę autentycznie - nie na wzgląd pieniądza.
To są inne siły pozaziemskie które mnie do tej poetyckiej dziury pchają...
Pyta się Pan mnie: "A co Pan sądzi o takiej sytuacji, gdy między kobietą a mężczyzną nie wiadomo o co chodzi? Bo ja myślę, że chodzi wtedy o pieniądze. Ale skąd je nieustannie brać, żeby "kwitła radość i miłość". Więc, skoro światem rządzą pieniądze, to czyż możliwa jest miłość"? Panie Karolu, jeśli ktoś szuka milionów to niech idzie na pustynię. Powiem Panu że ja nigdy nie szukałem zamożnej kobiety. Bogactwo kobiety ma być w głowie a nie między udami.
W Wiedniu na emigracji będąc, wraz z kolegą Zdzisławem Baczykiem ze Szczecina - przygrywał mi na skrzypcach w trakcie moich recitali, ja gitara i śpiew, więc nazywaliśmy kobiety z Polski tak, ta która faktycznie uczciwie chciała zarobić pieniądze i wracać do męża i dzieci, nazywaliśmy tradycyjnie, Polkami. A te które ciągle łapały się za biodra i tyłek, sprawdzały czy jeszcze je mają, nazywaliśmy nie inaczej tylko, Polinkami. Polki - Polinki... Ot taka zabawa słówkami.
Pytanie. Czy jest Miłość? Mogę odpowiedzieć za siebie i za Ewę, iż na pewno Uczucie w nas jest. A Miłość? A Miłość dopiero po zawarciu związku małżeńskiego. Tak żeśmy sobie przyrzekli. - Czy uwierzy Pan że są tacy jeszcze romantyczni konserwatyści!? Widocznie chcemy być dla siebie już ostatnimi partnerami na tym ziemskim padole; Zygmunt dla Ewy, Ewa dla Zygmunta.
To jest Poświęcenie. Jak w czystej Literaturze o Miłości!
Pozdrawiam i życzę Zdrowia - Zygmunt z Ustki
13 Lipca 2012 r.
Piątek 10:39



Komentarze
Pokaż komentarze (1)