autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
12
BLOG

Jeśli zobaczysz trzy akacje

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


ZWYKŁY LUDZKI CIEŃ


Jest cichy, wyrabia sobie pierwszeństwo
by ukazać się w całej okazałości. Panujący.

Cień nie chodzi do szkoły, nie musi kłamstw
nabywać z historii. Dalej kłamią jak nadęci!

Ale jest rysunek podrzucony, jak dzieciątko
w śmietniku. Są teraz modne zwyrodnienia.

Skowronek dawno poszedł spać, a ja wiersz
pieszczę w dotyku. Jeszcze nie ma tytułu.


12.10.2008 – Ustka



OBSERWUJE SPOKÓJ W KORZENIACH


Zdawałoby się że można
w moich uczuciach przybliżyć
postać twoją tańczącą
w bieli zaśpiewał drozd.

Malarz wędrownik tudzież
u szczytu swej wyobraźni
namalował ciebie w białej sukni
poprawiłaś włosy zwilżyłaś usta.

- Nie pytaj jaki to dzień
jesteś codziennie - randka udana
nie w abstrakcji wyuzdania
obserwuję spokój w korzeniach.

Powróciło ptactwo z miasta
wokoło nalot czyichś modlitw
wydłużam zachód słońca
wydmy niczym chór nieba.

- Czy jesteś ze mną szczęśliwa Ewo?


26.2.2015 - Ustka
Czwartek 22:39



JESTEŚ MI BLISKA JAK PROMIEŃ ŚWIATU


Ramionami ogarnij moje wydmy
strzeż od zaginięcia
każdy szczegół zwarty -
wdzięczne ci będą zarosty
tyle roślinnej pogody
- poukładana biblioteka życia.

Obejmij mnie wiernego stróża
ogłaszaj światu
wolę miłości z ukrytych korzeni
która zaokrągla krąg
śladów niezbędnie cennych
to łączona elegancja
łączy nie dzieli.

Wszyscy ciebie tu znają
jesteś im bliska
jak promień świtu
jak piorun z rąk Boga
wtulaj się w tę bezkresną ciszę
odnajdziesz mnie -
wystarczy zawołać.


27.2.2015 - Ustka
Piątek 13:21



POTĘGA UCZUĆ MA WYMIAR


Rozkocham cię w tej krainie
to mój szczery męski zapęd
i gdybyś była w warkoczu
i warkocz bym rozwiązał -
bądź luźna Ewo
mięśnie też uwolnij
wiatr ci sprzyja
potęga uczuć ma wymiar
niezniszczalnej nocy.

Widziałem beznogą jaszczurkę
często ją biorą za żmiję
ta bez-ludzka niewiedza
niestety bezmyślność zabija -
jej złocisty kolor ma coś z Egiptu
pogłaskałem ją po grzbiecie.

Na wydmach mam wielu przyjaciół
wciąż im opowiadam o tobie
jaka jesteś piękna - tylko wrona
Zośka mi nie wierzy i lekceważy
moją krystaliczną obecność.


1.3.2015 - Ustka
Niedziela 18:34



ROZLICZENIE UCZUĆ NASTĄPI


Rozliczenie uczuć nastąpi
kiedy przyjedziesz do Ustki.

Zbliża się rocznica zaręczyn
szukam wierszy w szufladach
odczytam kilka z nich o przysiędze.

Odwaga twoja ma urok
- wiosenne migotanie...

Ale jeśli chcesz być
Kochanką Księżyca
najpierw mnie ucałuj.

Pozwalam z nim zatańczyć
bądź w zielonych pantofelkach.

A ja wam zagram bluesa
o kąpiących się szpakach
w stawku na wydmach.

Zaprosimy baletnice brzozy -
nie będą się ze sobą kłócić.

Intymny rozsądek kochania
stwarza tyle radości -
i rzeka Słupia się ucieszy
i porosty po obu brzegach -
wypłyniemy przytuleni ciszą.


5.3.2015 - Ustka
Czwartek 10:40



UNOSIŁEM SIĘ NAD DRZEWAMI


Z dzikimi gołębiami pogwizdywałem
znane szlagiery z dawnych lat
może słyszałaś moment nostalgii
- (unosiłem się nad drzewami) -
miewam czasem takie momenty.

Sama wiesz ze Romantyzm
jest mi bliski - umiem rozmawiać
z poszczególnymi odcieniami -
ukrywam w nich smak pocałunku
z ostatniej randki - korale kupiłem
byś założyła do czerwonej sukienki.

Gdzie pójdziemy jutro - morze
świeci odchodzącym zachodem
skupiamy się nad losem słońca -
czy będzie świadczyć przysługi
nowej melodii dla fal - codziennie
jesteś jakby inna a jednak wierna
- rozcielam ci pielęgnację wydm.

Wiem o tym że tam jak w bajce
- (rozkochujesz mnie oczami) -
obezwładniasz mnie a gitara gra
jakby nabrała mocy - więc
całuj mnie delikatnym zachodem.


15.3.2015 - Ustka
Niedziela 23:17



JEŚLI ZOBACZYSZ TRZY AKACJE


Motto: "Zygmuntowi - snów nieprzyzwoicie
grzecznych po których rodzą się wiersze"
Ewa Prusińska - Kolasińska

Ty wiesz że jestem
wulkanem dla ciebie
dlatego tyle wierszy wypływa
ze mnie jak lawa.

Jeśli zobaczysz trzy akacje
bardzo blisko siebie
to tam poszukaj ukryty skarb
akurat pośrodku wydm
które wolą więcej cienia.

Narzuca mi się konik polny
zielony jak twoje oczy
ciekawski co ja robię o tej porze.

Stara studnia po sąsiedzku
zarośnięta pajęczynami -
niebo często zagląda.

Ale to nic naprawdę nic
ja mam swoje ścieżki
rozkręcam się punktualnie
by nadać ton dźwięku.

Słyszę twoje powracanie
chcesz mnie zaskoczyć
nowym wierszem napisanym.

Tak długo czekam na erotyk
w jałmużnie zaklęcia...

Odpowiedz mi Królowo Wydm
dlaczego pilnujesz moje sny?



ODROBINĘ ZACHODU SŁOŃCA

Amandzie Massar

Piszesz Amando: "Nie kupujmy
nieba na kredyt"...

Nie o to chodzi,
mój kot Czarek akurat łasi się
po swojemu jak kot.

Na parapecie stoi wazon
pusty
w nim są tajemnice,
wystarczy zajrzeć.

Moje męskie poczucie
celebruje miejsca
dotknięcia
opuszkami palców pianisty.

Gram balladę liryczną
"Świat pod powieką",
dawny przebój
emigracji wiedeńskiej.

Posłuchaj cichutko
jak brzmi melodia.

Jestem w tobie jak noc.

Niech ta noc zostanie dłużej.


30.04.2010 - Ustka



W SAMEJ MELODII SAMOTNEGO DŹWIĘKU


Motto: "jestem ostatnią myślą jednego,
kiedy zasypia, i pierwszą drugiego,
kiedy się budzi, jednego mam 'dobranoc',
drugiego 'dzień dobry',
tylko Ty o mnie myślisz"... Amanda Massar

Tak, roznoszę myśli jak listonosz
na prowincji.

Wydłubuję z orzecha włoskiego
miąższ twoich ust.

Jesteś lekka jak tancerka na próbie,
roznosisz moje artystyczne momenty.

Skupiam się na twojej dłoni,
palisz papierosa na balkonie,
ptaki nie mówią skąd wracają.

W brzmieniu nut które pędzą,
każdy chce coś dla siebie.

Ja widok twój z okna,
jeszcze zamazany
by oczy i usta widzieć.


Nie skraplaj się jak rosa
w swej samotności;

zadzwoń do mnie nic nie mówiąc,
ja cię rozumiem Amando.


30.04.2010 - Ustka



13 CZERWCA 2018 ROKU


Trzy lata temu był to początek – nieznanych
jeszcze przed nami przeżyć – starałem się sobą
zainteresować w sklepiku u mamy -
muskałem cię w szyję łagodnie pocałunkami
byłem wówczas samotnym mężczyzną
nikomu nie winien to co czyniłem -
a ty Panno M. przyjęłaś mnie niczym nagrodę.

Dziś masz satysfakcję kolorowych rozdziałów
w książkach napisanych – doceniasz mnie
stałaś się kobietą jasną biorąc udział w sferze
odbioru i dawania co z należytym szacunkiem
jestem ci winien przekazać wszystkie nagie
metafory i rankiem i wieczorami – ucząc
jakby od spodu ku górnolotnym odblaskom.

Żyjemy w otwartej przestrzeni – nie zasłaniam
tobie drzew ni ptaków na niebie -
jedynie kwiaty kradnę z ogrodów – Bóg widzi
i wiem że nie karze przecie to także jest poezja
jak śniadanie czy kolacja z tobą.
Do północy mam czas coś wymyślić
na pewno kilka strof miłosnych zaśpiewam.



13.6.2018 – Ustka
Środa 08:13



NIC O NIEJ NIE WIEM...


Wiem że jest kobietą.

Ukrywa się przed moimi drzewami,
sąsiadka z dziewiczą kulturą.

Nieraz przygotowałem kilka słów,
ona pierwsza zaskakiwała doborem,
jakby się przed lustrem ich uczyła.

Widziałem w Marcie uczennicę.

Pojmującą na strony kochankę -
tylko skrzydła porosły za ciężkie.

Raz przechodząc zajrzałem w okno,
firanki fruwały jak sztandary...

Stała naga niczym posąg - dojrzała.


30.04.2010 - Ustka



TAŃCZYMY NA PIASKU Z KSIĘŻYCEM


Odważ się pójść ze mną do końca
przejdziemy kilka szczegółów
dotkniemy to co mamy dotknąć.

Jesteśmy na wydmach dodatkiem
upiększamy osobowością roślinność
jakże wierną w modlitwach...

Weź moją rękę - jest pracowita
tworzę dla ciebie momenty
tak żywe jak fale u twych nóg.

Pieścisz się w słońcu - błyszczysz
potęguje się zaszum listkowy.

A we mnie muzyczna radość
tańczymy na piasku z księżycem.

I niech tak zostanie w Liryce
- ukryjmy się w sobie tę nocą...


24.2.2015 - Ustka
Wtorek 22:13



TANIEC Z WOJOWNIKIEM


Nie jest trudno ze mną zatańczyć
choć wymagam taktu i dynamiki
mogą być pozory ale zaraz wyczuję
w muzyce spędziłem wiele lat.

Zauważyłaś że od lutego
mało piszę miłosnych wierszy
ale to chwilowy kryzys
czekam na sygnał natury.

Jutro twoje imieniny Margot
więc piszę ten wiersz w prezencie
dzisiaj wieczorem będąc w „Perle”
uczcimy tę noc z księżycem...


9.6.2018 – Ustka
Sobota 14:26

Wiersze z książki „W ramionach księżyca”

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura