Ewa Prusińska-Kolasińska
Ewa Prusińska-Kolasińska
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
12
BLOG

Majowy telefon miłości

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński

MAJOWY TELEFON MIŁOŚCI



Jakbyśmy czytali książkę przez telefon.

Wyznanie uczuć z dwóch stron
byliśmy na tej Zatoce Delfinów,
całowałaś mnie inaczej
jakże cię znam na pamięć.

Okoliczności w smaku wina
szeleściły listki jak twoje pytanie:
„Za co mnie kochasz Zygmuntek”?

Na jedno pytanie sto odpowiedzi,
będziesz cierpliwa je wysłuchać ?

Jakbyśmy czytali książkę przez telefon.

Poukładane szepty w smaku wina
i moje miejsce pod twoją sukienką -
jam stróżujący kochanek...


8.5.2014 - Ustka
Czwartek 00:44

Wiersz z książki „Kochanka księżyca”


Aforyzm
Zygmunta Jana Prusińskiego

Ile zbytecznych jest słów, by wiersz się od nich uwolnił...


11.5.2014

Byk - Waga

*****

Byk - Ewa Prusińska - Kolasińska
Waga - Zygmunt Jan Prusiński

Obu znakom patronuje bogini miłości. W jej słodkim objęciu tak samo czują, tak samo myślą, tego samego pragną i oczekują. W sytuacjach intymnych pełne zrozumienie gwarantowane. Nie może być inaczej. Na drodze życiowej wspólnie będą razem zachwycać się sztuką, walczyć o dobra materialne, a w przypadku prowadzenia biznesu Waga wniesie niesamowite, nowatorskie pomysły. Po pracy wspólnie będą się zachwycać sztuką i pięknem natury.


___________________________


11 Maja 2014 r.

Zygmunt Jan Prusiński


RECENZJA PISANA W RAJU


Część trzynasta


Długo czekaliśmy na następną propozycję z twórczości Ewy Prusińskiej - Kolasińskiej, przyznam że denerwowałem się czy to tylko był wiatr poetycki czy wiaterek. Ale nie, poetka jest ambitna i udowadnia swoją miłość do Literatury. I oto mamy jej 13-sty wiersz pt. "Tęcza w Dolinie Olch". Solidny to wiersz, wypracowany, bo poetka nie płynie na tratwie...

Stałem się w takiej roli że jestem nadwornym jej recenzentem. To i trochę mi przeszkadza, bo chciałbym i negatywną krytykę tu wyłożyć, ale nie mam powodów. Autorka ma dyscyplinę i kulturę co do Słowa. Z tym chyba człowiek przychodzi na świat. Ma ów instynkt piękna i potrafi zawładnąć swoją oryginalną wyobraźnią.

Więc omówmy po części ten zaproponowany wiersz... Zaczyna od motta z wiersza Emila Zegadłowicza. Przyznam że podsunąłem jej fragmenty jego twórczości, i proszę przyjęła chętnie by mistrza z ubiegłego wieku zaprezentować, jakby podbudować się że da sobie radę.

Poetka pisze:

"W słupieckiej Dolinie Olch
rozświetlonej sławą
piewcy Josepha Wittiga
w porze topnienia śniegów
zamieniam słowa -
nasączone miodem
i kroplą piołunu
na modlitwę
o złoty deszcz z nieba"

(Joseph Wittig - wybitny teolog, poeta, piewca Ziemi Kłodzkiej, autor Kronik Nowej Rudy i Słupca).

I tu poetka poczyna metaforycznie udowodnić że jest na dobrej drodze w sztuce układania słów. Takie malarskie impresje. Czy mogę się przyznać do tego że od ubiegłego roku widziałem w niej tę wrażliwość namawiając ją by spróbowała pisać, a ona od razu jakby ze szczytu, nie na szczyt a od razu od pierwszego wiersza zaskoczyła mnie ?

Poetka pisze swojemu mężczyźnie, wie jak jest czuły na miłość z jej strony:

"Niebo z dołu podpływa
surową czerwienią
wirtuoz powietrze
drga na skrzypcach
westchnień...
z wiatrem chłoniesz
jej zapach
kropel miłości
nawilżonych łzą
romantyka..."

Tak, nazywa go romantykiem, no bo trafniejszej nazwy nie ma. Ale i ona jest romantyczką, zatem idealnie odnaleźli się i trwają w swej miłości. Poeta i poetka. Cóż lepszego w życiu osobistym dla nich. A jakież to wyznanie: "z wiatrem chłoniesz jej zapach"...

Spieszy poetka dodać:

"Szukasz jej śladów
w bliskości wiersza
Nie znanych wzruszeń
w pożarze nocy
płonące lody gasisz
udręką kapłanki
idącej w stronę wiosny"

Tak, jej kochany powinien płonąć wręcz ze szczęścia. To naprawdę w historii Poezji niesamowite wyznanie: "w pożarze nocy płonące lody gasisz"...

I spieszy dodać, podkreśla to uczucie:

"o różowej mgle
nad nami
wypełniającej wszystko
Ziemia przyspiesza rytm...
a ty jakbyś mnie znał
od zawsze..."

Można mnie podejrzewać tylko o to, że jako recenzent zbyt łaskawy jestem dla poetki Ewy Prusińskiej. No proszę innych o swoje zdanie, czy nie mam racji, iż w polskiej poezji wyrasta ciekawa osobowość i ważne jej wiersze dla Literatury pięknej ? - Piszcie krytycy, macie prawo !

16.02.2013
Sobota 13:17

[zygpru1948] zygpru1948     2014.05.11; 07:47:59
Prezentuję dzisiaj Ewę Prusińską - Kolasińską z Ustki, która jest w naszej grupie: "Wtorkowe Spotkania Literackie" w Słupsku...


____________________________



Ewa Prusińska - Kolasińska



TĘCZA W DOLINIE OLCH


Motto: "Dopiero w dzielnicy mroków znikł cień, — teraz idzie
Dziewczyna sama, bez towarzysza. Sama, jedna..."
- Emil Zegadłowicz -


W słupieckiej Dolinie Olch
rozświetlonej sławą
piewcy Josepha Wittiga
w porze topnienia śniegów
zamieniam słowa -
nasączone miodem
i kroplą piołunu
na modlitwę
o złoty deszcz z nieba

Niebo z dołu podpływa
surową czerwienią
wirtuoz powietrze
drga na skrzypcach
westchnień...
z wiatrem chłoniesz
jej zapach
kropel miłości
nawilżonych łzą
romantyka...

Szukasz jej śladów
w bliskości wiersza
Nie znanych wzruszeń
w pożarze nocy
płonące lody gasisz
udręką kapłanki
idącej w stronę wiosny

Zasnęłam i śniłam...

O delikatnej woni
nad doliną
czasie
płaczu i śmiechu
pieszczot i rozłąki
o różowej mgle
nad nami
wypełniającej wszystko

Ziemia przyspiesza rytm...
a ty jakbyś mnie znał
od zawsze...

14.02.2013

Wiersz z książki "Poetyckie tango"

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura