Muza
Muza
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
6
BLOG

U pani Marii dookoła ogrodu

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0


Zygmunt Jan Prusiński


U PANI MARII DOOKOŁA OGRODU

Motto: Mężczyzna wobec dramatu Pawlikowskiej
staje nieraz zawstydzony” – Boy Żeleński

Może wezmę moją gitarę różową i na różowo
zagram bluesa też na różowo; może mój głos
tenor jest także różowy, jak ogród Pani Marii?

Za kilka lat zniknie Polskie Złoty, ważniejsze jest
żydowskie Euro – autorem tej waluty jest żyd.
Jesteśmy w pierścieniu przegniłej cywilizacji...!

Ja ciągle w szarości rozwijam się w tajemniczych
granicach zamknięcia, nie jestem wolnym poetą –
jak można być wolnym człowiekiem w Polsce?

A może zaprosi was do różowego ogrodu, tam róż
ma symbolikę życia, nawet pająk i trawa jest różowa,
i deszcz na ten ogród Pani Marii pada też różowy.

Wróćcie motyle do ogrodu, Pani Maria się obudziła,
zaraz wstanie, włoży laczki i szlafrok, zejdzie
by herbatę wypić, pomyśleć o jaskółkach wierszem.

Wiersz z książki "Noce pod parasolami"



Zygmunt Jan Prusiński


POWIELAĆ DOTYK


Chodź do mnie
otworzę ci okno na parterze
po północy przyjdź
pachnąca lasem.

Zdejmę gitarę
wisi w rogu dwu ścian
nagrzane struny czekają
zagram ci bossa novę
może i zaśpiewam w trakcie.

Do świtu jest czas
poukładamy wpierw słowa
miłość nie lubi się spieszyć
zaczniemy się uczyć
powielać dotyk...

Chodź do mnie
otworzę ci okno na parterze
po północy przyjdź
pachnąca lasem.


4.10.2016 - Ustka
Wtorek 21:48



CZAS POTULNIE ZBLIŻA NAS

Motto: "W nagości zastygłej
świecą jeszcze źrenice -
wargi zaschłe szukają
wilgoci po omacku".
- Zenon Marian Lasoń -

Zdobądź się na mocny akcent
bym otulił elementarz ciała
w skrajnym ruchu ozdobił oddech
wyśmienicie się wymieniamy
instynktem dźwięku podaj
tonację upadającej szyszki.

Najpierw wniosę kilka książek
które dla ciebie napisałem
wybiorę erotyki które lubisz
przeczytam modulując frazy
krzyżując spojrzenie otwarte
by czas spotulniał ciszą w lesie.

Nie odbieraj mi tego widoku
kiedy wychodzisz po kąpieli
wszak jezioro spokojne
a dwa łabędzie tak wierne
prostują skrzydła i w tonie lotu
miłość swoją wzmacniają.

- Nasze noce są wszak wilgotne...


6.10.2016 - Ustka
Czwartek 7:13

Wiersz z książki "Sen jabłoni"

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura