„Pobili Egipcjanina w centrum Krakowa. Za kolor skóry” – donosi krakowski oddział ‚Gazety Wyborczej’:
„Egipcjanin Ahmed – pracownik baru z kebabem przy ulicy Floriańskiej w Krakowie – został ciężko pobity przez trzech napastników. Nie spodobała im się jego śniada cera. Jeden z nich, uciekając, zgubił dokumenty, w tym książeczkę wojskową. To trop dla policji”. Więcej w:
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,22353427,pobili-egipcjanina-w-centrum-krakowa-za-kolor-skory.html
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,22353427,pobili-egipcjanina-w-centrum-krakowa-za-kolor-skory.html
„Po artykule ‚Wyborczej’ Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich postanowiło podjąć interwencję w sprawie pobitego w sobotę w Krakowie Ahmeda” – pisze później GW. Całość w:
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,22360384,rpo-zajmie-sie-pobitym-w-krakowie-egipcjaninem.html
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,22360384,rpo-zajmie-sie-pobitym-w-krakowie-egipcjaninem.html
Informacja o ‚Polakach-rasistach’ nie została nadana w telewizji. Zbyt prostacka była prowokacja. Gubienie dokumentów przez ‚sprawców’ nie jest polską specjalnością. Możliwe jest też, że przekaz skierowany jest do czytelnika świata zachodniego (kto poszuka informacji, ten znajdzie; ktoś inny zaś zadba o rozpowszechnienie i nagłośnienie). Szczegóły przedstawione są w poniższym filmie:
Egipcjanin został dotkliwie pobity – to fakt. Ale przez kogo? Jakie siły dokonują rozboju (jeszcze bez ofiar śmiertelnych), by udowodnić światu, iż jesteśmy tak skończonymi rasistami, że nawet żołnierz Wojska Polskiego (i to jeszcze w Krakowie!) bije czarnoskórych? Ale też wielu Polaków jest tak zacietrzewionych, że idealnie dopasowuje się w przypisaną nam rolę. Pod filmem jest kilkaset głosów. Świadczą one nie tylko o tym, że ‚komentatorzy’ nie wysłuchali tego, co mówi narrator, ale o dziwnym i niezrozumiałym zaczadzeniu:
.
— „No i bardzo dobrze. Żołnierza powinni odznaczyć!;
— Nareszcie jakieś dobre wieści.
— Brawo Polacy, brońcie ojczyzny!
— Powinni go jeszcze zgwałcić.
— Łączmy się w napierdalaniu Arabów!”.

Antyislamska demonstracja (nawet) w Strzelcach Opolskich
To łączenie może przyjmować takie formy jak w tym filmie, przesłanym mi przez panią Tiamat:
Mówią Polacy do muzułmanów: “Tu jest Jezus nasz król, no to wynocha!” - Jakieś taliby katolickie! – komentuje pani Tiamat. - W 2002 roku Polska przyjęła ponad 100 TYSIĘCY muzułmanów (wahabitów) z Czeczenii i Albańców z Kosowa. I ANI jednego chrześcijańskiego Serba! Jeszcze takiej małpiarni nie widziałam!
Opracował: Zygmunt Białas


Komentarze
Pokaż komentarze (8)