Tomek Sulima to polityk z ambicjami budowy nacjonalistycznego ruchu białoruskiego w Polsce. To polityk niewątpliwie zafascynowany sukcesem Łukaszenki i zachęcany słabością polskiego państwa i tym, iż w dzisiejszym świecie opłaca się być ofiarą,postanawia zagrać ta kartą..
Jak najlepiej zbudować sobie polityczne zaplecze na mniejszościowym ruchu nacjonalistyczny? Najlepiej - jeśli brakuje rzeczywistych istotnych różnic i problemów pomiędzy mniejszością białoruską w Polsce a Polakami, czy tez państwem polskim- zacząć te problemy stwarzać.
W tym celu pan Sulima postawia wykorzystać epizod z początków okupacji sowieckiej w Polsce do stworzenie mitów i pomówień w celu wytworzenia wśród części mniejszości białoruskiej poczucia krzywdy i prześladowania.
By jeszcze bardziej wzmocnić swój przeslanie pan polityk pisze z premedytacja rzeczy dla każdego Polaka obraźliwe i prowokujące. I jest to jak najbardziej prowokacja zamierzona, wszystkie glosy oburzenie i wszystkie emocje wywołane ta prowokacją zostaną skrzętnie wykorzystane przez niego do występowania w szatach niewinnej prześladowanej ze względu na pochodzenie ofiary.
Pan Sulima nie jest historykiem i uczciwe za takiego się nie podaje. Jest jednak politykiem i obywatelem polskiego państwa. Zastawiam się czy nawoływanie do nienawiści i podburzanie do waśni narodowych jest jeszcze w prawie polskim karane.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)