153 obserwujących
7952 notki
20961k odsłon
9161 odsłon

Debata prezydencka w TVP. Który kandydat wypadł najlepiej?

Pierwsza debata prezydencka. Fot. PAP/Paweł Supernak
Pierwsza debata prezydencka. Fot. PAP/Paweł Supernak
Wykop Skomentuj287

Dziesięciu kandydatów - w tym urzędujący prezydent Andrzej Duda - odpowiedziało na pytania z pięciu bloków tematycznych. W debacie TVP wzięli udział też Robert Biedroń (Lewica) , Krzysztof Bosak (Konfederacja), Szymon Hołownia, Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Władysław Kosiniak-Kamysz (Koalicja Polska PSL - Kukiz'15), Mirosław Piotrowski, Paweł Tanajno oraz Stanisław Żółtek. 

Zasady debaty w TVP 

Debatę prezydencką poprowadził dziennikarz TVP Michał Adamczyk, który zadawał pytania z dziedzin: polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa. Każdy z kandydatów miał minutę na udzielenie odpowiedzi. Odpowiedzi nie na temat - według uznania prowadzącego audycję - mogły zostać przerwane. Debata prezydencka trwała 70 minut. Politycy stali od siebie w odległości dwóch metrów, każdemu z nich zmierzono temperaturę przed wejściem do studia TVP. 

Polityka zagraniczna 

W której zagranicznej stolicy kandydat złoży wizytę po wygranych wyborach? 

Robert Biedroń: Dziękuję za rozsądek w trudnym czasie, rządzący nas zawiedli. Musimy budować mosty, a nie mury - szczególnie ze Wschodem, gdzie popsuto dużo. Mamy stosunki z nieobliczalnym prezydentem Trumpem i z San Escobar. Naszym partnerem powinni być Niemcy i Francuzi. Te stolice odwiedzę jako prezydent. Polska musi wstać z kolan. 

Szymon Hołownia: Odpowiedzi na to pytanie udzielę po objęciu funkcji prezydenta. Z pewnością odwiedzę Kijów, Berlin i Paryż. Muszę odbudować relacje z Trójkątem Weimarskim, bo jesteśmy częścią wielkiej, europejskiej rodziny. Polska polityka zagraniczna musi odzyskać możliwość budowania strategicznych sojuszy. Zapomnieliśmy o relacjach z naszymi sąsiadami. Za rządów PiS Polacy są traktowani jako głośni, a powinni być skuteczni. 

Krzysztof Bosak: Polska potrzebuje polityki propolskiej, wielowiektorowej - to Węgry proponują taką strategię. I jako pierwszą wizytę zaplanowałbym tę w Budapeszcie. Rozpocząłbym dyplomatyczne rozmowy, a wizyta na Węgrzech polityka regionalna byłaby dobrym kierunkiem. 


Andrzej Duda: Prezydenturę rozpocząłem od wizyty w Tallinie, ale tym razem pojechałbym do Rzymu. Oznaczałoby to, że koronawirus minął. Współpraca w ramach UE jest bardzo ważna, mamy świetne relacje z USA, moje wielokrotnie spotkania z prezydentem Trumpem. Chciałbym pomóc UE w wyjściu z kryzysu i kontynuowali współpracę w ramach Trójmorza. 

Paweł Tanajno: Nie odwiedziłbym żadnej stolicy, a najpierw pojadę do polskich przedsiębiorców, którzy są eksterminowani przez PiS. Pojechałbym do pana Jacka, który ma kredyty, musi opłacić leasing. Pojechałbym do Tadeusza Gołębiewskiego, który ratuje 950 miejsc pracy, bo rząd i Andrzej Duda nie robi nic, by pomóc przedsiębiorcom. 

Mirosław Piotrowski: Poleciałbym do Waszyngtonu i zadałbym pytanie prezydentowi Trumpowi, co z ustawą 447. To, co obserwuję, co dzieje się w Polsce z polityką zagraniczną, to jest amatorszczyzna i dyletanctwo. Pan prezydent nie przemawiał w Parlamencie Europejskim, a inni to robili i walczyli o interesy swoich krajów. Jako prezydent załagodzę od razu konflikty z UE. 

Władysław Kosiniak-Kamysz: Zanim pojadę do najważniejszych stolic, muszą odbyć się wybory. Może nam Andrzej Duda powie, kiedy się odbędą? Dla jednych to wszystko jedno, czy robi to PKW czy pocztowcy, ale dla mnie to nie jest wszystko jedno. Trzeba przywrócić demokratyczne standardy, a nie być w oślej ławce. Nie będę kucał przy biurku danego prezydenta, a będę siedział przy jednym stole jak równy z równym. 

Marek Jakubiak: Pierwsza wizyta powinna oznaczać priorytet kadencji. Polak-Węgier, dwa bratanki, więc pierwszym państwem byłyby Węgry. Oni stanęli za nami, gdy UE na nas krzyczała. Berlin, Paryż, czy Waszyngton nie schodzą z celownika prezydenta Jakubiaka. Chciałbym szczególnie pojechać do Brukseli, by spotkać się z europosłami. Zbyt często się za nich wstydzę. 

Stanisław Żółtek: Polskie elity za komuny musiały mieć swojego pana. Jak nie ZSRR, to Unia Europejska, a jak nie Unia, to USA. Jesteśmy traktowani jak psy obszczekujące na łańcuchu. Musimy służyć i nikt nas nie szanuje, nic dziwnego. Polityka musi być wielowektorowa. Nie ma co tu wybierać, kto jest ważniejszy. 

Małgorzata Kidawa-Błońska: Na razie po 4 latach jestem w TVP i robię to tylko po to, żeby Polacy zobaczyli, co myślę. Nie wiadomo, kiedy odbędą się wybory prezydenckie. Nasza polityka zagraniczna nie wygląda najlepiej. Zapewnienia pana prezydenta nas nie przekonają. Ważna jest UE, Stany Zjednoczone, kraje Europy Wschodniej. Chciałabym pokazać, że potrafimy rozmawiać i słuchać. Zaprosiłabym do Polski na pierwszą wizytę przedstawicieli Trójkąta Weimarskiego. 

Wykop Skomentuj287
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka