154 obserwujących
8022 notki
21166k odsłon
2946 odsłon

Nie będzie wyborów prezydenckich 10 maja. Komentarze po oświadczeniu Gowina i Kaczyńskiego

Wybory prezydenckie przesunięte. Jarosław Gowin dogadał się z Jarosławem Kaczyńskim, fot. PAP/Leszek Szymański
Wybory prezydenckie przesunięte. Jarosław Gowin dogadał się z Jarosławem Kaczyńskim, fot. PAP/Leszek Szymański
Wykop Skomentuj327

Jarosław Kaczyński oraz Jarosław Gowin wypracowali zgodę. Wspólnie oświadczyli, że PiS i Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach. Wybory będą korespondencyjne, przeprowadzi je PKW.

Poinformowali, że "po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez SN nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie". Dodali, że wybory odbędą się w trybie korespondencyjnym, a Porozumienie poprze ustawę o głosowaniu korespondencyjnym i jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z PiS, propozycję jej nowelizacji.

"W związku z odrzuceniem przez opozycję wszystkich konstruktywnych propozycji umożliwiających przeprowadzenie tegorocznych wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym, partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezesów PiS i Porozumienia.

"Po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie" - dodano.

"Wybory przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą, w trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym. Porozumienie Jarosława Gowina zobowiązuje się do poparcia ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., a jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z Prawem i Sprawiedliwością, propozycje jej nowelizacji" - głosi treść wspólnego oświadczenia.

Oświadczenie ukazało się w mediach w momencie, gdy kończyła się telewizyjna debata kandydatów na prezydenta.

Według lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza "dobrze, że rządzący przyznali się do błędu, że nie są w stanie przeprowadzić wyborów". - Nieudaczna władza, nieudolna, nieudaczni rządzący pokazali niestety ruinę organizacyjną państwa - ocenił.

Nawiązując do zakończonej debaty, stwierdził, że nie wiadomo, których wyborów będzie dotyczyła. "Smutne, szkoda" - dodał Kosiniak-Kamysz.

Kandydat na prezydenta zaznaczył, że był przygotowany na wybory w terminie 10 maja. - Władza nie była w stanie ich przeprowadzić i muszą za to Polaków przeprosić - powiedział lider ludowców.

- Próba przerwania trwających wyborów, unieważnienia ich i rozpoczęcia ich od nowa jest bezprawna, jak również zapowiedź tego, co zrobi Sąd Najwyższy jest oczywistym złamaniem i niezależności Sądu Najwyższego i naruszeniem praworządności – ocenił kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak.

Jak zauważył, "przecież to nie spotkanie panów Gowina i Kaczyńskiego jest miejscem ustalania orzeczeń Sądu Najwyższego - nie mają żadnego prawa ustalać jego orzeczeń, zanim one zapadną". Jego zdaniem "podawanie do publicznej wiadomości, co postanowił Sąd Najwyższy jest oczywistym naruszeniem praworządności".

Zdaniem Bosaka właściwym środkiem konstytucyjnym dla odsunięcia wyborów w sytuacji nadzwyczajnej, jaką mamy w tej chwili jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. - Należy wprowadzić stan nadzwyczajny, a stan nadzwyczajny powoduje automatyczne wydłużenie kadencji urzędującego prezydenta i automatyczne odsunięcie wyborów o 3 miesiące - powiedział. Przypomniał, że takie rozwiązania zaproponował jako pierwszy, przekonując, że jest ono "najprostsze i najwłaściwsze w tej sytuacji".


Polityk ocenił, że "spory wewnątrz obozu rządzącego przekładają się na pogłębiający się chaos w państwie i paraliż normalnych procedur demokratycznych". - Czekamy na potwierdzenie podanych informacji, będziemy obserwować, jakie decyzje będą podejmować najważniejsze osoby w państwie. Na razie to są tylko zapowiedzi, więc będę obserwować uważnie – stwierdził.

- Jarosław Kaczyński do spółki z Jarosławem Gowinem i całą Zjednoczoną Prawicą po raz kolejny zakpili sobie z polskiego społeczeństwa i instytucji wyborów, klucząc zamiast skorzystać z konstytucyjnego rozwiązania - wprowadzenia stanu klęski żywiołowej - skomentował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Według niego treść wspólnego oświadczenia Kaczyńskiego i lidera Porozumienia "pokazuje, że gra Jarosława Gowina była od początku tylko i wyłącznie nacelowana na to, by się ze swoim patronem Jarosławem Kaczyńskim dogadać". - Nie chodziło o obronę demokracji, bo ostatecznie PiS ją depcze - zaznaczył. - Zwycięzcą tego całego sporu jest jednak Lewica, bo ani razu nie usiadła do stołu z Jarosławem Gowinem - oświadczył Gawkowski.

Wykop Skomentuj327
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka