Delegacja PO-PSL podjęła decyzję o poparciu rezolucji ws. wyników szczytu UE - poinformował szef tej delegacji Andrzej Halicki (PO).
PE przyjął niewiążącą prawnie rezolucję, w której wyraził brak akceptacji dla porozumienia Rady Europejskiej ws. wieloletniego budżetu UE w obecnym kształcie. Europosłowie chcą negocjacji z krajami Unii nad ostatecznym kształtem budżetu UE.
W dokumencie eurodeputowani wyrażają głębokie ubolewanie, że Rada Europejska „znacznie osłabiła wysiłki KE i Parlamentu Europejskiego na rzecz przestrzegania praworządności, praw podstawowych i demokracji w ramach wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy”.
Parlament Europejski pozytywnie ocenia natomiast w rezolucji porozumienie w sprawie funduszu odbudowy.
W głosowaniu wzięło udział 682 europosłów; 465 było za, 150 przeciw, a 67 wstrzymało się od głosu.
Rezolucja, która jest stanowiskiem politycznym PE została przygotowana przez frakcje: Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Socjalistów i Demokratów (S&D), Odnowić Europę, Zielonych oraz Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE). Pod tekstem nie podpisali się Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), do których należy PiS.
Europarlamentarzyści wskazują też, że chcą zakończenia prac nad proponowanym przez Komisję mechanizmem ochrony budżetu UE w przypadku systemowego zagrożenia unijnych wartości. „Aby był skuteczny, mechanizm ten powinien być uruchamiany »odwróconą większością kwalifikowaną«” - czytamy w tekście.
To odniesienie się do zmian we wnioskach ze szczytu UE, które mówią, że „zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu”, a „Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń przyjmowane przez Radę większością kwalifikowaną”.
Z dokumentu wynika też, że PE z zadowoleniem przyjmuje uzgodnienie przez szefów państw lub rządów funduszu odbudowy, wyrażając przy tym rozczarowanie zmniejszeniem wysokości dotacji. Parlament „nie akceptuje jednak porozumienia politycznego w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027 w obecnym brzmieniu; jest gotów natychmiast rozpocząć konstruktywne negocjacje z Radą w celu ulepszenia wniosku” - czytamy.
„Konkluzje Rady Europejskiej w sprawie wieloletnich ram finansowych stanowią jedynie porozumienie polityczne między szefami państw i rządów; Parlament nie będzie potwierdzał faktów dokonanych i jest gotów nie wyrazić zgody na wieloletnie ramy finansowe do czasu osiągnięcia zadowalającego porozumienia w nadchodzących negocjacjach między Parlamentem a Radą” - podkreślono w tekście.
Europosłowie przypominają swoje stanowisko w tej sprawie z listopada 2018 r., w którym domagali się wyższych wydatków, i wskazują, że Parlament Europejski musi wyrazić zgodę na porozumienie w sprawie rozporządzenia dotyczącego wieloletnich ram finansowych.
PE w rezolucji wyraża ubolewanie, że zbyt często krajowe interesy zagrażają osiągnięciu wspólnych rozwiązań, i podkreśla w tym kontekście, że cięcia wieloletnich ramach finansowych są sprzeczne z celami UE.
„Proponowane cięcia w programach zdrowotnych i badawczych są niebezpieczne w kontekście globalnej pandemii; proponowane cięcia w edukacji, transformacji cyfrowej i innowacjach podważą przyszłość następnego pokolenia Europejczyków; proponowane cięcia w programach wspierających transformację regionów zależnych od węgla są sprzeczne z unijnym programem Zielonego Ładu; proponowane cięcia dotyczące zarządzania migracjami, granicami oraz polityki azylowej zagrażają pozycji UE w coraz bardziej niestabilnym i niepewnym świecie” - czytamy w rezolucji.
Rezolucja krytykuje też jako niewystarczające rozwiązania dotyczące spłat unijnych kredytów potrzebnych, by sfinansować fundusz odbudowy. W tym kontekście przypomniano, że stworzenie nowych, odpowiednich zasobów własnych jest jedyną metodą spłaty akceptowalną dla Parlamentu Europejskiego.
Eurodeputowani wyrażają też ubolewanie, że Rada Europejska odrzuciła proponowane „rozwiązanie pomostowe”, które miało zapewnić finansowe inwestycji już w 2020 r., czyli jeszcze przed rozpoczęciem nowych wieloletnich ram finansowych.
W związku z tym, że większość zyskała rezolucja autorstwa pięciu grup, nie głosowano nad oddzielnym projektem rezolucji autorstwa EKR.
Stanowisko PO-PSL
Jak powiedział Andrzej Halicki, europosłowie nie mogą zaakceptować w porozumieniu ze szczytu UE cięć na transformację energetyczną, zdrowie czy edukację.
– Myślę, że wszyscy głosowali za. Nie sadzę, żeby było inaczej, bo wczoraj o tym dyskutowaliśmy i stanowisko delegacji PO-PSL było w tej sprawie jednogłośne – powiedział Halicki.
Przewodniczący delegacji PO-PSL powiedział, że szczyt UE należy ocenić pozytywnie, bo doszło do „bezprecedensowego użycia siły ekonomicznej Unii Europejskiej”. – Krajom członkowskim zaproponowano pomoc związaną z pandemią i jej skutkami w wysokości prawie siedmioletniego budżetu, bo 750 mld euro to niewiele mniej niż siedmioletnia unijna perspektywa finansowa – powiedział. Dodał, że ten ogromny zastrzyk pieniędzy jest podzielony na granty i pożyczki.
Jak dodał, ujemnym elementem porozumienia są zaproponowane cięcia i oszczędności w budżecie UE w bardzo istotnych politykach. – Nie możemy się zgodzić jako parlamentarzyści na kilkukrotne obcięcie priorytetowego projektu, jakim miał być w nowej perspektywie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, służący transformacji energetycznej – powiedział. Dodał, że Polska straciła na skutek tych cięć „ponad 5 mld euro”.
Wskazał, że PE nie może się też zgodzić na obcięcie o 50 proc. programu Erasmus. – Tego młodym ludziom nie wytłumaczymy, że ta Europa marzeń i szans nagle się na nich odwraca. (...)Wydaje się, że te propozycje związane z priorytetami unijnym zostaną poprawione w toku negocjacji. Jest jeszcze jedna kwestia, która jest z punktu widzenia PE najbardziej prestiżowa i ważna. To jest kwestia ochrony i bezpieczeństwa zdrowotnego. Doszło do praktycznego wykreślenia polityk zdrowotnej z wieloletnich ram finansowych i to jest zupełnie sprzeczne z celem, który sama szefowa KE Ursula von der Leyen stawiała jako swoje zadanie. Nie mam wątpliwości, że na ten cel muszą znaleźć się środki w nowym budżecie – powiedział Halicki.
KW


Komentarze
Pokaż komentarze (94)