Rzońca dla Salon24.pl: Zagrożona suwerenność? Tak, jak wygra opozycja

Bogdan Rzońca, Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Bogdan Rzońca, Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Byłoby działaniem antypolskim nie skorzystanie ze środków, które daje nam Fundusz Odbudowy. Szczególnie w dobie pandemii, kryzysu nią wywołanego. Wzmacnianie pozycji kraju raczej nie jest działaniem na rzecz utraty suwerenności – mówi Salonowi24.pl Bogdan Rzońca, eurodeputowany PiS.

Polecamy: Rosati dla Salon24.pl: Koalicja PiS z SLD? Nie sądzę, by mariaż taki się udał

Został przyjęty Krajowy Plan Odbudowy. Niektórzy Państwa koalicjanci mówią, że to koniec Polski, utrata niepodległości, początek państwa EUROPA. Czemu chcecie ojczyźnie zafundować taki los?

Bogdan Rzońca: To są absurdalne oskarżenia, a obawy bezpodstawne. Obecny polski rząd nie wyrzeka się żadnej suwerenności, ale wykorzystuje sytuację, by poprawić sytuację Polski przy użyciu pieniędzy zarówno z budżetu, jak i środków z Unii Europejskiej. Robi to efektywnie. Byłoby działaniem antypolskim nie skorzystanie ze środków, które daje nam Fundusz Odbudowy. Szczególnie w dobie pandemii, kryzysu nią wywołanego.  Wzmacnianie pozycji kraju raczej nie jest działaniem na rzecz utraty suwerenności. I nie ma tu żadnego zagrożenia dla Polski. Choć nie znaczy to oczywiście, że żadnych zagrożeń nie ma. Ale są one z zupełnie innej strony.

To znaczy?

Ci, którzy mówią o końcu Polski, utracie suwerenności, zapominają o jednym – Polska faktycznie 2może suwerenność utracić. Ale stanie się tak nie przez działania obecnego rządu, ale gdy władzę przejmie Platforma Obywatelska do spółki z innymi formacjami opozycyjnymi, choćby ugrupowaniem Szymona Hołowni, które w terenie pozyskuje ludzi z PO. Te formacje roztrwoniłyby te środki. I to byłoby fatalne. Natomiast dziś – w Unii Europejskiej wszyscy podkreślają, że sytuacja Polski jest dobra. Prognozy agencji ratingowych są korzystne. I właśnie nieprzyjęcie planu odbudowy byłoby całkowicie niezrozumiałe. Na szczęście został on przyjęty, daje nam ogromną szansę.

Przy okazji jednak doszło do porozumienia PiS z Lewicą, które to porozumienie oburzyło Platformę i PSL. Czy oznacza to, że opozycja się dzieli, czy może jest to zapowiedź przyszłej koalicji PiS z lewicą?

Koalicji nie. Ale myślę, że trzeba rozmawiać, bo nieustanne kłótnie nikomu  nie służą. I jak w Zjednoczonej Prawicy się kłóciliśmy, traciliśmy punkty. I podobnie należy rozmawiać z opozycją. Jednak część tej opozycji w ogóle nie jest w stanie porzucić wrogości. A Lewica była w stanie siąść do stołu negocjacyjnego. Zażądali budowy dodatkowych mieszkań, dlaczego my nie mieliśmy się na to zgodzić? Po prostu jeśli chodzi o środki unijne nie chodzi o polityczny interes, ale dobro Polski. I dla dobra Polski odpowiedzialny rząd i odpowiedzialna opozycja czasem muszą współpracować.

HP

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka