Matura to nie bzdura. Podobnie – przecieki z matur. Zawiadomienie do prokuratury

Uczennica podczas egzaminu maturalnego w 2021 roku. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Uczennica podczas egzaminu maturalnego w 2021 roku. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Dyrektor CKE zawiadomił prokuraturę o ewentualnym przecieku treści maturalnych z matematyki.

W środę po egzaminie z matematyki w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o ewentualnym przecieku treści egzaminacyjnych z arkusza z zadaniami. Internauci przekazywali sobie m.in. informacje o kartce z odpowiedziami, której zdjęcie miało krążyć w mediach społecznościowych przed rozpoczęciem egzaminu oraz o zaobserwowaniu kolejnych powtarzających się fraz w wyszukiwarce Google, które wiązali z treściami zadań z matematyki.

Przecieki z matematyki

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik złożył w czwartek zawiadomienie do prokuratury w sprawie ewentualnego przecieku treści arkusza egzaminacyjnego z matematyki na poziomie podstawowym.

Egzamin pisemny z matematyki na poziomie podstawowych został przeprowadzony w środę rano. Podobnie jak egzamin pisemny z języka polskiego na poziomie podstawowym i egzamin z języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym jest egzaminem obowiązkowym dla wszystkich maturzystów. Aby uzyskać maturę, abiturient musi uzyskać minimum 30 proc. punktów z egzaminów obowiązkowych.

W środę dyrektor CKE zawiadomił policję o ewentualnym przecieku tematów maturalnych z arkusza egzaminacyjnego z języka polskiego na poziomie podstawowym. Egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym przeprowadzony był we wtorek rano.

Możliwość popełnienia przestępstwa

Szef CKE wydał też w środę wieczorem oświadczenie - informację dotycząca możliwego ujawnienia treści materiałów egzaminacyjnych przez osoby prawne zobowiązane do ich ochrony przed nieuprawnionym ujawnieniem.

„W związku przekazywanymi do CKE informacjami dotyczącymi możliwego ujawnienia treści arkusza egzaminacyjnego z języka polskiego i matematyki na poziomie podstawowym przed rozpoczęciem egzaminu z danego przedmiotu przez osoby prawne zobowiązane do ochrony materiałów egzaminacyjnych przed ujawnieniem, uprzejmie informuję, że Centralna Komisja Egzaminacyjna złożyła w tej sprawie doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa do właściwych organów, tj. policji oraz prokuratury” - czytamy.

Dyrektor CKE Marcin Smolik w informacji podkreślił: „Określenie, czy sytuacja dotycząca ujawnienia treści materiałów egzaminacyjnych - a zatem złamania przepisów prawa - istotnie miała miejsce, należy do organów ścigania”. Kl – W przypadku stwierdzenia, że doszło do złamania prawa Centralna Komisja Egzaminacyjna podejmie dalsze kroki przewidziane w przepisach prawa – dodał.

Ambicje Lalka

We wtorek po zakończeniu egzaminu z języka polskiego portal Interia.pl podał informację, że mogło dojść do przecieku treści egzaminu. – Na naszą skrzynkę mailową dostaliśmy kilka jednakowych informacji: skany z Google Trends, na których jest pokazane, że dziś po godzinie 7.30 poszukiwana była fraza „ambicje Lalka”, czyli słowa klucze z jednego z wypracowań – potwierdził we wtorek Smolik.

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji i Nauki Anna Ostrowska poinformowała zaś, że w tym roku wprowadzono zmiany w procedurze wydawania i przyjmowania arkuszy. – Obecnie dyrektorzy szkół muszą przyjmować arkusze w towarzystwie drugiego członka zespołu egzaminacyjnego. A wydając je przewodniczącym zespołów nadzorujących, mają obowiązek pokazać list przewozowy członkom zespołu i przedstawicielowi uczniów. W liście jest informacja, ile dokładnie pakietów zostało dostarczonych do danej szkoły. Osoby, które uczestniczą w przekazaniu arkuszy, muszą na piśmie potwierdzić tę liczbę pakietów – podała.

KW

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo