Czechy przesłały Polsce projekt nowej umowy ws. kopalni Turów

W lutym br. czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią Turów do TSUE. Fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK
W lutym br. czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią Turów do TSUE. Fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK
Czeski minister środowiska Richard Brabec poinformował, że Republika Czeska wysłała do Polski projekt umowy międzyrządowej w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów. Według niego projekt zawiera warunki, których spełnienia przed wycofaniem pozwu z TSUE i po jego wycofaniu domagają się Czesi.

Nowy projekt umowy ws. Turowa

O przesłaniu projektu umowy do Polski Richard Brabec poinformował na Twitterze.


Zapowiedział, że negocjacje rozpoczną się w czwartek. Przed tygodniem czeski rząd polecił Brabcowi i ministrowi spraw zagranicznych Jakubowi Kulhankowi wynegocjowanie umowy międzyrządowej.

Polecamy:

Szczegółów wysłanego do Warszawy projektu nie ujawniono. Według wcześniejszych deklaracji Brabca Polska ma m.in. obowiązek pokrycia kosztów budowy nowych i wzmocnienia istniejących źródeł wody w rejonach miast Frydlant i Hradek nad Nysą. Zgodnie z czeską propozycją Polska będzie musiała udostępnić wszystkie informacje na temat wpływu wydobycia w polskiej kopalni na środowisko naturalne w Czechach. Umowa ma także zobowiązać Polskę do przyjmowania czeskich inspektorów.

Czesi są w przewadze, ale nie wszystko stracone

Wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń pytany  w radiu Tok FM o negocjacje z Czechami w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów, przyznał, że jeśli chodzi o tę sprawę, to "rzeczywiście Czesi są w przewadze".

Ocenił, że gdyby literalnie zastosować postanowienie TSUE, to miałoby ono wymiar nie tyle zabezpieczający, ile rozstrzygający. - Stąd też Polska musi szukać porozumienia z Czechami po to, aby Czesi wycofali skargę główną i zakończyli to postępowanie w taki sposób, w którym obie strony porozumieją się, co robić na przyszłość - zaznaczył Soboń.

- Mamy swoje narzędzia prawne, które też będziemy stosować (...) i wystąpimy o uchylenie tego sposobu zabezpieczenia, ze względu nowe okoliczności zgodnie z regulaminem TSUE - zapowiedział Soboń.

Czym udobruchać Czechów

Dopytywany, czy Polska w ostatnim czasie wykonała jakiekolwiek gesty dobrej woli, by "udobruchać" Czechów, wiceminister aktywów państwowych powiedział, że największym gestem dobrej woli jest budowa ekranu filtracyjnego, czyli "faktycznego zabezpieczenia" gospodarki wodnej na granicy polsko-czeskiej. Zaznaczył przy tym, że Polska miała go wykonać do roku 2023. - Wykonaliśmy go już, a jego fizyczne odbiory zgodne z prawem budowlanym będą we wrześniu tego roku - dodał.

Polska delegacja leci do Czech

Sejm miał dziś wysłuchać na obecnym posiedzeniu informacji rządu na temat decyzji TSUE ws kopalni Turów, ale Marszałek Sejmu Elżbieta WItek poinformowała o skreśleniu tego punktu i przesunięciu go na kolejne posiedzenie. Wnioskował o to rząd. Chodzi o to - jak mówił - aby nie obniżać pozycji negocjacyjnej Polski przed nadchodzącymi rozmowami w Czechach.

Wciąż trwają prace nad ostateczną umową między stroną polską a czeską z udziałem m.in. przedstawicieli poszczególnych resortów. Do Czech poleci w tym tygodniu polska delegacja złożona z kilku ministrów konstytucyjnych, aby ustalić ostateczne szczegóły umowy w sprawie kopalni w Turowie i przyspieszyć cykl negocjacji.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka