Banaś w Sejmie o wyborach kopertowych. Posłowie PiS wyszli z sali

Prezes NIK Marian Banaś podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. kontroli państwowej, fot. PAP/Tomasz Gzell
Prezes NIK Marian Banaś podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. kontroli państwowej, fot. PAP/Tomasz Gzell
Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przedstawił w Sejmie informację o działaniach instytucji publicznych związanych z organizacją wyborów prezydenckich zarządzonych na 10 maja 2020 r., które miały się odbyć w trybie korespondencyjnym. Chodzi o tzw. wybory kopertowe. Padły poważne zarzuty.
- 9 września br. NIK otrzymała postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie zawiadomień dotyczących Poczty Polskiej i Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Oba postanowienia prokuratury będą przez Izbę zaskarżone - zapowiedział Banaś.


Dodał, że NIK pod jego kierownictwem "nie unika trudnych tematów kontroli i nie będzie ich unikać również w przyszłości".

Szef NIK przypomniał ustalenia raportu dot. nieprawidłowości w związku z organizacją wyborów prezydenckich, które miały odbyć się 10 maja 2020 r. w trybie korespondencyjnym. Przypomniał, że głównym celem kontroli przeprowadzonej przez NIK było zbadanie, czy działania związane z przygotowaniem tych wyborów były zgodne z prawem i prawidłowo zrealizowane. Kontrolą objęto Kancelarię Premiera, Ministerstwo Aktywów Państwowych, MSWiA, Pocztę Polską i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.



- NIK negatywnie oceniła proces przygotowania wyborów powszechnych na prezydenta RP zarządzonych na 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego. Na dzień 31 grudnia 2020 roku, budżet państwa z tego tytułu poniósł wydatki w kwocie 56 450 000 zł, a wydatki te mogą wzrosnąć. Przy czym, co warto podkreślić, ocena ta nie odnosiła się do samej celowości i słuszności przeprowadzenia wyborów prezydenta RP w trybie korespondencyjnym - powiedział szef NIK.

Przypomniał, że analiza ustaleń dokonanych przez kontrolerów NIK dały podstawę do złożenia zawiadomień do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw przez zarządy kontrolowanych spółek - Poczty Polskiej i PWPW, premiera, szefa KPRM, ministra aktywów państwowych oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji.

- Pan Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów, zdaniem NIK< przekroczył swoje uprawnienia wydając polecenie Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych podjęcia i realizacji w ramach działań przeciwdziałania covid-19 czynności zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 roku w trybie korespondencyjnym - przemawiał Banaś.

- Pan Michał Dworczyk, szef KPRM, nie dopełnił swoich obowiązków. Warto podkreślić, że przed wydaniem decyzji KPRM była w posiadaniu dwóch ekspertyz tj. departamentu prawnego KPRM i Prokuratorii Generalnej, negatywnie oceniających możliwość wydania przedmiotowej decyzji w obowiązującym stanie prawnym i przestrzegających przed ew. skutkami tych decyzji, tj. odpowiedzialnością konstytucyjną oraz karną i cywilną - wymieniał.

- Działania pana Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych oraz pana Mariusza Kamińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji, skutkowały pozbawieniem organów państwa wpływu na realizację i kontrolę realizacji decyzji Prezesa Rady Ministrów przez Pocztę Polską S.A. oraz PWPW, w tym między innymi powstaniem szkody finansowej w wielkich rozmiarach, ponieważ do dnia dzisiejszego Poczta Polska nie odzyskała kwoty 18 675 000 zł, natomiast PWPW nie odzyskała kwoty 1 401 000 zł - mówił szef NIK.

Dziennikarze zauważyli, że podczas wystąpienia prezesa NIK posłowie PiS zaczęli opuszczać salę sejmową.


ja

Lubię to! Skomentuj58 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka