Tragedia na planie filmu "Rust". Upubliczniono raport ws. Baldwina

Alec Baldwin. fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE
Alec Baldwin. fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE
To jest zimna broń - miał powiedzieć asystent reżysera Dave Halls do Aleca Baldwina, wręczając mu pistolet, będący rekwizytem w kręconym na farmie w Bonanza Creek Ranch filmie "Rust". Chwilę potem doszło do tragedii - broń wypaliła, zginęła autorka zdjęć Halyna Hutchins, a ranny został reżyser Joel Souza.

Upublicznione zostały akta sądowe w sprawie tragicznego wypadku na planie filmowym filmu "Rust". Raport ze szczegółami tragicznego wydarzenia został sporządzony po wniosku o nakaz przeszukania pustynnego rancha, złożonym przez biuro szeryfa hrabstwa Santa Fe. Badano zakrwawiony kostium Baldwina, a także broń, z której padł śmiertelny strzał oraz wszystkie inne rekwizyty i materiały, które miały być użyte do nagrywania zdjęć.

Pistolet był jednym z trzech, które płatnerz filmu, Hannah Gutierrez, umieściła na wózku przed budynkiem, będącym miejscem sceny. Halls wziął broń z wózka i zaniósł ją Baldwinowi, nieświadomy, że jest naładowana ostrymi nabojami. Takie wnioski zostały zawarte przez śledczych w sądowych dokumentach. Do końca nie wiadomo, ile padło strzałów.

Czytaj też: Sceny grozy na planie filmowym. Znany na całym świecie aktor zabił kobietę

Broń w filmach zbyt niebezpieczna?

Po tym wydarzeniu w amerykańskiej prasie odżyły pytania o bezpieczeństwo kręcenia filmów, w których użyta ma być broń. Przywoływane są inne tego typu tragedie z przeszłości, jak ta z 1993 roku, gdy na planie filmowym w wyniku postrzelenia zginął Brandon Lee, syn legendarnego aktora i mistrza wschodnich sztuk walki Bruce'a Lee.

Według Stevena Halla, doświadczonego brytyjskiego operatora zdjęć, protokół bezpieczeństwa, mówiący o użyciu broni na planach filmowych w Stanach Zjednoczonych, znacznie poprawił się w ostatnich latach. Hall dodał jednak, że jedną z najbardziej ryzykownych sytuacji, w których można się znaleźć na planie, to stanie za kamerą - wówczas taka osoba jest na linii ognia w scenach, w których aktor wydaje się celować pistoletem w publiczność.

Producent serialu policyjnego "The Rookie", kręconego przez telewizję ABC, ogłosił w piątek, że na planie aktorzy w ogóle nie będą używali broni, ponieważ "bezpieczeństwo naszej obsady i ekipy jest zbyt ważne".

Agencja AP przypomina, że pistolety używane podczas kręcenia filmów są czasami prawdziwą bronią, która może strzelać ostrymi nabojami lub ślepakami, czyli ładunkami prochu, wytwarzającymi błysk i huk, ale niezawierającymi pocisku. Jednak nawet półfabrykaty mogą wyrzucać z lufy gorące gazy i papierową lub plastikową watolinę, które z bliskiej odległości mogą być śmiertelne. Tak było w przypadku śmierci aktora w 1984 roku.

Bonanza Creek Ranch to farma często wynajmowana przez filmowców, zwłaszcza do kręcenia westernów. Niedawno sceny do swojego filmu "Wiadomości ze świata" kręcił tam Tom Hanks.

Czytaj też: Tragedie na planie filmowym. Te osoby zginęły podczas kręcenia filmów

Baldwin: Nie ma słów, by wyrazić mój szok i smutek

"Nie ma słów, by wyrazić mój szok i smutek w związku z tragicznym wypadkiem, w którym zginęła Halyna Hutchins, żona, matka i nasza podziwiana przez wszystkich koleżanka. W pełni współpracuję z policją w śledztwie wyjaśniającym tę tragedię" - pisał na Twitterze załamany Baldwin. Zajmujące się dochodzeniem w tej sprawie biuro szeryfa podało, że dotąd nikomu nie postawiono żadnych zarzutów.


Baldwin aresztowany w Nowym Jorku 

Urodzony w 1958 roku Baldwin to jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów amerykańskich. Grał w takich filmach jak "Poślubiona mafii", "Polowanie na Czerwony Październik", "Zawód pan młody", "Ucieczka gangstera" czy "Notting Hill". Był zagorzałym krytykiem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, którego parodiował w programie rozrywkowym NBC "Saturday Night Live", za co w 2017 otrzymał nagrodę Emmy.

Niespełna trzy lata temu Baldwin został aresztowany w Nowym Jorku po tym, jak pobił mężczyznę w trakcie kłótni o miejsce parkingowe. Incydent miał miejsce w dzielnicy Greenwich Village, niedaleko miejsca zamieszkania Baldwina. Aktor po powrocie do domu szukał wolnego stanowiska do zaparkowania auta i w pewnym momencie zaatakował mężczyznę, który chwilę wcześniej postawił tam swój samochód.

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura