„Baldwin do końca życia będzie żył ze świadomością, że niecelowo, ale zabił człowieka”

Alec Baldwin Fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO
Alec Baldwin Fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO
Byłem przekonany, że od czasu, gdy Brandon Lee, syn Bruce’a Lee zginął na planie filmu „Kruk” w latach 90-ych, kwestie bezpieczeństwa w Hollywood zostały znacząco poprawione. Okazuje się, że nie. Nie mieści się w głowie, jak do takiej sytuacji mogło w ogóle dojść – mówi Salonowi 24 Łukasz Adamski, publicysta i krytyk filmowy.

Alec Baldwin zastrzelił na planie filmowym operatorkę i postrzelił reżysera. Jakie znaczenie ma dla świata filmu to zdarzenie?

Łukasz Adamski: Nie ulega wątpliwości, że mieliśmy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem. Natomiast byłem przekonany, że od czasu, gdy Brandon Lee, syn Bruce’a Lee zginął na planie filmu „Kruk” w latach 90-ych, kwestie bezpieczeństwa w Hollywood zostały znacząco poprawione. Okazuje się, że nie. Nie mieści się w głowie, jak do takiej sytuacji mogło w ogóle dojść.

Dlaczego banki centralne inwestują w złoto? NBP wyjaśnia

Ponurym paradoksem tej historii jest to, że Alec Baldwin był radykalnym przeciwnikiem posiadania broni. Krytykował też ostro policję, pisał kiedyś na forum, „ciekawe, co czujesz, gdy zabijesz człowieka”?

Na pewno ta sprawa będzie teraz wykorzystywana ideologicznie. Z jednej strony będą ci, którzy domagają się całkowitego zakazu wykorzystywania broni na planach filmowych. Z drugiej strony są ci, którzy nienawidzą Baldwina za to, że był zdeklarowanym przeciwnikiem broni, że domagał się rozbrojenia policji. Ale to jest tak naprawdę ogromna tragedia ludzka. Alec Baldwin będzie musiał do końca swoich dni żyć ze świadomością, że nie celowo, ale jednak zabił człowieka.

Wspomniał Pan o tragedii Brandona Lee. Ale tych tragicznych zdarzeń było wiele. Gwiazdor serialu „Niebezpieczne Ujęcia” Jan Erik Hexum zastrzelił się, bo nie wiedział, że broń ze ślepakami przy strzale oddanym z bliska też zabija. Tam była powiedzmy niefrasobliwość aktora. Co było przyczyną tutaj?

Był też wypadek na planie reklamy kręconej przez Patryka Vegę, gdzie ranny został operator. Tu był ewidentnie błąd człowieka. Bo ktoś tę kulę do broni włożył. I osoba ta musi za ten błąd odpowiedzieć. No i tu jest kwestia zabezpieczeń.

No właśnie, co trzeba zmienić, żeby do takich tragedii nie dochodziło?

Współczesna technika już pozwala na to, by na przykład komputerowo dodawać efekt ognia z lufy karabinu. Wydaje mi się, że to pójdzie w tym właśnie kierunku. Oczywiście otwarte jest pytanie, jak to wpłynie na realizm nagranych scen.

Przeczytaj też:

„Rząd walczy z Unią, a jednocześnie zadłużać się chce w Chinach. Chocholi taniec PiS”

Tusk po powrocie z Brukseli: Polacy dostaną pieniądze z UE


Lubię to! Skomentuj39 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura