Zdaniem kanału Nexta na wideo widać, jak migranci wdmuchują chłopcu dym papierosowy w oczy, aby wywołać u niego łzawienie, a później móc go wysłać na pas graniczny, by został sfotografowany, a zdjęcia stanowiły dowód okrucieństwa polskich służb.
Prowokacja?
Podobne nagrania przed ponad rokiem zamieszczono w sieci, kiedy migranci szturmowali granicę turecko-grecką. Autorka nagrania, dziennikarka Jenan Moussa w relacji przekazanej francuskiemu dziennikowi "Liberation" wyjaśniała, że nakręciła moment tuż po odparciu przez greckich pograniczników próby przedarcia się migrantów przez granicę. Służby użyły wówczas gazu łzawiącego.
"Dziewczynkę uderzano po plecach, bo nie mogła złapać oddechu. Trzymano również jej twarz nad dymem, by zneutralizować działanie gazu" - przekazała Moussa. Dziennikarka dodała, że ona sama zrobiła podobnie, by zmniejszyć pieczenie oczu - podaje Interia.
Czytaj też:
- Frontex powinien dotrzeć na granicę? Wiceszef MSWiA: to tylko 1300 urzędników
- "Demoniczne praktyki" na polsko-białoruskiej granicy. Noblistki apelują do szefów UE
- Marszałek Sejmu o obronie granicy: Będziemy nieugięci
- Uczestnik zamieszek na Kapitolu ubiega się o azyl na Białorusi
- Skarga nadzwyczajna Ziobry ws. Marszu Niepodległości zwrócona do sądu apelacyjnego
KJ



Komentarze
Pokaż komentarze (24)