Nauczyciele są wściekli, dostali po kilkaset złotych mniej wypłaty! Wyjaśniamy dlaczego!

fot. canva
fot. canva
Polski Ład na początek roku uderzył po kieszeniach nauczycieli. Niektórzy z nich dostali mniej po kilkaset złotych pensji. Tuż po świątecznych wydatkach! Wynika to ze zmian w przepisach zawartych w Polskim Ładzie. I słabej komunikacji ze strony rządzących.

Nauczyciele otrzymują wynagrodzenie z góry, dlatego dostali już pensje za styczeń. Sprawę poruszył na Twitterze red. Sławomir Jastrzębowski z Salon24.pl, który napisał, że niektórzy nauczyciele dostali aż po kilkaset złotych mniej pensji.

Dzwoniliśmy do Związku Nauczycielska Polskiego, w którym dowiedzieliśmy się, że faktycznie związek dostaje takie sygnały, ale jeszcze nie ma pojęcia z czego wynikają niższe pensje. Poproszono o telefon następnego dnia rano, wtedy wszystko powinno być jasne.

Pod wpisem red. Jastrzębowskiego rozgorzała dyskusja. Jedni komentowali w tonie oburzenia, że już odczuli negatywne skutki nowego programu społeczno-gospodarczego PiS, który wszedł w życie od 1 stycznia. Inni informowali, że dostali nawet trochę wyższe pensje, niż w zeszłym roku.

"Dostałam 400 złotych mniej na konto", "Żonie nauczycielce przyszła wypłata o 340 zł niższa" - pisali użytkownicy. "Dostałem wynagrodzenie w tej samej kwocie, co miesiąc temu. Natomiast słyszałem, że część nauczycieli/dyrektorów nie dopełniła formalności i pensje były niższe" - napisał inny z komentujących.

Nauczyciele dostali niższe pensje - wyjaśniamy dlaczego

Jedno jest pewne, rządzący zawalili z komunikacją, skoro wielu nauczycieli dostało znacznie niższe przelewy na konta.

Przed tygodniem sygnalizował nadchodzące problemy portal Bezprawnik.pl:

"Zmiany podatkowe Polskiego Ładu to między innymi dużo wyższa kwota zmniejszająca podatek. Od przyszłego roku wyniesie 5100 zł rocznie. Obejmie także podatników wchodzących w drugi próg podatkowy w podatku dochodowym od osób fizycznych. By móc skorzystać z takiej możliwości pracownik powinien złożyć oświadczenie PIT-2 przed pierwszą wypłatą.

Kwota zmniejszająca podatek dotyczy tych podatników, którzy rozliczają swoje dochody według skali podatkowej. Dzięki zmianom podatkowym przewidzianym w Polskim Ładzie, kwota ta wzrośnie w przyszłym roku z 525,12 zł do 5100 zł rocznie".

W grudniu należało więc złożyć oświadczenie PIT-2. Dzięki temu zaliczka na podatek dochodowy potrącana z naszej pensji każdego miesiąca byłaby pomniejszana o 1/12 kwoty 5100 zł.

Czym jest PIT-2? To świadczenie pracownika dla celów obliczania miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych. Oświadczamy w nim, że nie pobieramy emerytury lub renty, nie otrzymujemy świadczeń z Funduszu Pracy lub Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. PIT-2 dotyczy umów o pracę.

Dodatkowo rząd wprowadził  tzw. "ulgę klasy średniej". Jeśli nauczyciele złożyli  wniosek o taką ulgę, a ich uposażenie wynosi ponad 5700 brutto, ich zarobki "na rękę", również okazały się niższe.  

Czytaj też: W nowy rok z kolejną dziurą w Polskim Ładzie. Łapcie się za kieszeń

Komentarz nauczycielki

Sprawę komentuje dla nas jedna z nauczycielek, która w styczniu dostała pensję wyższą o 130 zł.

- Jeżeli ktoś jest emerytem, albo kobieta zajdzie w ciążę i nie przekroczy progu do "klasy średniej", wówczas musiałaby oddawać całą ulgę. Trzeba było być pewnym, że przekroczy się próg. Gdy nauczyciele mają czystą pensję, pracują na jeden etat albo trochę ponad - wówczas nie mają pewności czy przekroczą ten próg. Nauczyciele dyplomowani powinni z tego korzystać - uważa nasza rozmówczyni. Co jeśli ktoś nie skorzystał z ulgi? - Dostanie zwrot w rozliczeniu rocznym.

Próbowaliśmy uzyskać komentarz z Ministerstwa Edukacji i Nauki, ale rzeczniczka resortu nie odbierała. Telefonu od nas nie odebrał też minister Przemysław Czarnek. MEiN nie skorzystał więc z okazji, żeby uspokoić nauczycieli.

Marcin Dobski

Czytaj dalej:



 


Lubię to! Skomentuj136 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka