Łukasz Warzecha i Stanisław Janeckim poróżnili się w programie "Salonik Polityczny" emitowanym na kanale TV Republika. O tę sytuację Jastrzębowski postanowił zapytać Warzechę.
Łukasz Warzecha o sporze ze Stanisławem Janeckim
- Kontekst był taki, że rozmawialiśmy o polityce wobec uchodźców i w tym kontekście ja wskazywałem na pewne problemy z tym związane. Tutaj powstał spór - Janecki używal argumentów emocjonalnych, a nie politycznych. Stwierdzenie w programie "jakim jesteś sukinsynem" było kompletnie od czapy. Program Ziemkiewicza to miejsce, gdzie my zawsze staramy się zrobić politykę, przeanalizować ją, a nie mowić, co powinniśmy zrobić czy unosić się dobrocią bądź jej brakiem - tłumaczył publicysta.
Warzecha nie krył zaskoczenia wulgarnym komentarzem swojego kolegi. - Ja oniemiałem, no bo w programie, gdzie zawsze analizujemy i staramy się zrozumieć motywacje polityków nagle pada tego typu stwierdzenie - powiedział.
Spytany czy to oznacza, że Janecki nie ma racji, Warzecha postanowił uciąć temat ich konfliktu, mówiąc, że "nie zamierza już się odnosić do Staszka i tego co zaszło, bo szanuję go i razem pracujemy, a i tak powiedziałem dużo". Dodał jednak, że jako Polacy jako naród mają w sobie za dużo emocji.
SW
Czytaj dalej:
- Rosyjski żołnierz dopiero co się ożenił. Na Ukrainie grabił, gwałcił i stracił życie
- Kaczyński o Smoleńsku: Wiemy bardzo dużo o tym, co się stało. Tam był zamach
- Kontratak Ukrainy? Ogromny pożar w składzie paliw na terenie Rosji
- Putin i cerkiew, wojna na Ukrainie, pytania o Boga. "Sojusz ołtarza z tronem niesie zgubę"
- Przełomowa reakcja Bidena. Zagra Putinowi ropą na nosie, a świat odetchnie


Komentarze
Pokaż komentarze (59)