Wsparcie Merkel dla Tuska. Czy Polska straciła? "Nie, tylko zyskała"

"Polska zyskała na wsparciu Angeli Merkel". Fot. PAP/EPA
"Polska zyskała na wsparciu Angeli Merkel". Fot. PAP/EPA
Angela Merkel była najpotężniejszą osobą w EPP, miała wpływy i Tuska popierała. Czy Polska coś na tym straciła? Nie, uważam, że tylko zyskała - mówił w programie Jastrzębowski Wyciska prof. Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej, były wiceminister spraw zagranicznych.

Gość programu „Jastrzębowski wyciska” został zapytany o to, czy nie ma pretensji do byłego premiera Donalda Tuska o doskonałe relacje z byłą niemiecką kanclerz, Angelą Merkel. "Jak ja mogę mieć pretensje o to, że spotykał się z Merkel" - mówił Kowal.

– Każda polska siła polityczna, szczególnie te solidarnościowe, szukały sojuszu w Niemczech. Sam Jarosław Kaczyński opisuje swoją wizytę u Helmuta Kohla, gdy szukał u niego wsparcia. Te siły orientowały się na Niemcy, jak kardynał Wyszyński, w kontekście lat 70 i 80 było zrozumiałe, że to jest droga na Zachód – zdecydowanie podkreślił Paweł Kowal.

Kaczyński też spotykał się z Merkel

Jak zaznaczył rozmówca Sławomira Jastrzębowskiego, nie inaczej było po przejęciu władzy przez Angelę Merkel. Pierwszą osobą, która chciała się z nową kanclerz spotkać był prezydent elekt Lech Kaczyński.

– Oboje chcieli – dodał Paweł Kowal. – Z Merkel na tajnych spotkaniach spotykał się Jarosław Kaczyński, współpracował Donald Tusk i każdy polski premier. Oczywiście, że dziś inaczej Merkel oceniamy, tak w historii bywa, dziś jest ona wręcz toksyczna – mówił Paweł Kowal. Podkreślił jednak, że z niemiecką kanclerz współpracować chcieli wszyscy politycy. – Nie będę robił z siebie bałwana i mówił, że to problem Tuska – stwierdził.

To dobrze, że Polak był na najważniejszym stanowisku w Unii

Na argument Sławomira Jastrzębowskiego, że przypadek Tuska jest jednak inny, bo były premier wiele politycznie zawdzięcza Angeli Merkel, Paweł Kowal odparł, że na relacjach tych Polska zyskała: „Merkel była najpotężniejszą osobą w EPP, miała wpływ i Tuska popierała. Czy Polska coś na tym straciła? Nie, ja uważam, że tylko zyskała (…) Odmawiam poważnej debaty o tym, że to źle, że ktoś się spotkał z Merkel. Jak ktoś się spotykał z premierem i prezydentem, co w tym złego?”.

– Są tacy, co uważają, że to źle, że został przewodniczącym Rady Europejskiej. Ja uważam inaczej. Bo uważam, że dobrze się stało, że Polak znalazł się na najważniejszym stanowisku w Unii – podsumował Paweł Kowal.

Całą rozmowę z Pawłem Kowalem możecie obejrzeć na naszym kanale YouTube:


Przeczytaj też:

Prof. Gut o małpiej ospie: Zawsze trzeba się bać. To nie jedyna taka choroba

PiS podejmie kluczowe decyzje w symbolicznym dniu. Chodzi o ważną rocznicę

Rosyjski generał przewiduje długą wojnę. "Myśleliśmy, że przywitają nas kwiatami"

Gronkiewicz-Waltz usłyszała nietypowe pytanie. Chciałaby być honorową obywatelką


Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka