Bugaj bez ogródek: „Giertych prokuratorem generalnym? A w czym różnił się od Czarnka?”

Bugaj: „Giertych prokuratorem generalnym? A w czym różnił się od Czarnka?”.
Bugaj: „Giertych prokuratorem generalnym? A w czym różnił się od Czarnka?”.
Propozycja, by Giertych został prokuratorem generalnym wystarczającym powodem, by nie oddać głosu na opozycję – mówi Salonowi 24 prof. Ryszard Bugaj, ekonomista z Polskiej Akademii Nauk, założyciel Unii Pracy.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wpadł na pomysł, by Roman Giertych został prokuratorem generalnym, ministrem sprawiedliwości. Co oznacza ta propozycja?

Prof. Ryszard Bugaj: Jest ona wystarczającym powodem, by nie oddać głosu na opozycję.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Przesunięcie wyborów samorządowych. Polacy są zgodni

Ale przecież to luźna propozycja, nie jest wiążąca, nie wiadomo, czy Giertych zostałby ministrem, on sam zaprzecza?

Już sam fakt złożenia takiej propozycji bardzo źle świadczy o marszałku Grodzkim, który z takim pomysłem wystąpił. Bycie liderem takiej organizacji jak Młodzież Wszechpolska mówi samo za siebie. Człowiek oczywiście ma prawo zmieniać poglądy. Jednak musi to być proces bolesny. Ja zresztą podobnie krytyczny stosunek miałem do ludzi, którzy pojechali w odwiedziny do Pinocheta. Przypomnę, że byli to redaktor Tomasz Wołek, Michał Kamiński i Marek Jurek. Nie ma znaczenia czy ktoś ma poglądy prawicowe, czy lewicowe. Trzeba mieć świadomość, że odwiedzanie kogoś takiego jak Pinochet, człowieka, który stosował w swoim kraju brutalne tortury, jest niedopuszczalne. Podobnie niedopuszczalne są związki z organizacjami skrajnymi, takimi jak Młodzież Wszechopolska.

Abstrahując jednak od samego przypadku Romana Giertycha, oddać należy, że wielu przedwojennych nacjonalistów czy antysemitów w czasie wojny ratowało Żydów. A do Młodzieży Wszechpolskiej należał choćby Wiesław Chrzanowski, człowiek niewątpliwie zasłużony, marszałek pierwszego demokratycznie wybranego Sejmu po 1989 roku?

Jednak nie można tego porównywać. Z Wiesławem Chrzanowskim odbyłem wiele rozmów. I on był do tego okresu przedwojennego krytyczny. Jednak pamiętajmy, że wtedy zdecydowana większość krajów nie była demokratyczna. Wyjątek stanowiła Francja, Wielka Brytania. Ale na pewno nie Hiszpania, nie Niemcy, nie Włochy. Chrzanowski miał potem zasługi.

Wróćmy do pierwszego pytania – naprawdę nie zagłosuje Pan na opozycję dlatego, że Tomasz Grodzki proponuje Giertycha na prokuratora generalnego?

O, to jest jeden z wielu powodów, który wystarczy, by nie głosować. Ale jest ich znacznie więcej. Na pewno nie chcę, by dalej rządził Polską PiS. Jednak opozycja nie ma pomysłu na rozwiązanie najważniejszych spraw państwa. Nie ma pomysłu na Polskę po PiS-ie. Choćby na to, co zrobić z Trybunałem Konstytucyjnym. W kwestiach gospodarczych ściga się na populizm z Prawem i Sprawiedliwością. Co więcej, czasem można odnieść wrażenie, że pod względem populizmu PiS już prześcignęła. Radykalni zwolennicy opozycji, także ci, którzy dziś widzieliby Giertycha jako Prokuratora Generalnego nie zostawiają suchej nitki na ministrze edukacji, Przemysławie Czarnku. Ja również jestem wobec niego bardzo krytyczny. Ale w czym jako minister edukacji Roman Giertych był lepszy od Czarnka? Często ci sami ludzie, którzy dziś krytykują obecnego szefa MEN piętnaście lat temu krzyczeli „Giertych do wora, wór do jeziora”. To było skrajne hasło, ja byłem wobec niego krytyczny. Ale analogie są dziś widoczne.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Hołownia nie wytrzymał po doniesieniach o rozłamie w jego partii. Mocne słowa w telewizji

Rosja grozi, że zbombarduje Londyn. „Wysyp fake newsów jest dziś celem Moskwy”


Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka