Szkolenie urzędników za 100 tys. zł. Fajerwerków nie zabrakło

Źródło: Salon24
Źródło: Salon24
W luksusowym hotelu w Tleniu odbyło się w maju szkolenie dla kilkudziesięciu dyrektorów generalnych. Pracownicy ministerstw, urzędów wojewódzkich i innych urzędów centralnych przez dwa dni brali udział w warsztatach, które zwieńczył kilkuminutowy pokaz fajerwerków. Urzędnicy twierdzą, że pokaz sztucznych ogni nie został opłacony z pieniędzy podatników. Z jakich? Nie chcą ujawnić. Po zajęciu się sprawą przez Salon24.pl, odeszła z funkcji dyrektor generalna, która organizowała szkolenie.

Malowniczo położony hotel, otaczają lasy w Borach Tucholskich. Starsi czytelnicy mogą pamiętać tę okolicę z drewnianych domków i wczasów organizowanych przez zakłady pracy niemal sprzed pół wieku. Potentat branży stolarskiej Krzysztof Otlewski zapragnął zostać zapamiętanym nie tylko z wyrobów z drewna. Kupił jeden z takich terenów z ośrodkiem wypoczynkowym, a potem od podstaw wybudował na nim luksusowy, czterogwiazdkowy hotel Evita, nie licząc się z kosztami. Są w nim przestronne apartamenty, restauracja i kawiarnia z tarasami, SPA z vip roomem, jacuzzi, basen z widokiem na las, boiska, siłownia. 

image

Hotel robi ogromne wrażenie, bo od wejścia wszystko w nim lśni i błyszczy. Zaledwie pół kilometra od ośrodka jest rzeka Wda, a tylko kilometr nas dzieli od jeziora Mukrz, przy którym jest strzeżona plaża. Możliwe jest więc uprawnianie sportów wodnych; są trasy rowerowe, a w razie potrzeby obsługa zorganizuje nam paintballa. Wszystko, czego dusza zapragnie. 

Hojna Krajowa Szkoła Administracji Publicznej

To właśnie w tym urokliwym miejscu w dniach 25-27 maja odbyły się warsztaty dla kilkudziesięciu dyrektorów generalnych z całej Polski. Przedstawiciele władzy centralnej i wojewódzkiej przyjechali do Tleniu na warsztaty organizowane przez Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy. Część kosztów pokrył ten urząd, a resztę sfinansowała Krajowa Szkoła Administracji Publicznej im. Prezydenta Rzeczpospolitej Lecha Kaczyńskiego, która kształci urzędników służby cywilnej (w dalszej części tekstu ujawniamy faktury).

image

W Polsce mamy dyrektorów generalnych w 16 resortach, jednego w KPRM, 16 w urzędach wojewódzkich i 31 w innych urzędach centralnych. Takich jak: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urząd do Spraw Cudzoziemców, Urząd Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, Urząd Zamówień Publicznych, Główny Urząd Statystyczny, ale też mniej znanych: Państwowa Agencja Atomistyki, Główny Inspektorat Rybołówstwa Morskiego, Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych. To łącznie 64 osoby.

image

Urzędnik pracuje za 4 tys. zł brutto

Sprawa szkolenia w luksusowym hotelu i fajerwerków pewnie nigdy by nie wyszła na światło dzienne, gdyby nie fakt, że urzędnicy pracują za głodowe pensje. O sytuacji zaalarmowali nas oburzeni pracownicy Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. 

- Ciężko pracować za najniższą krajową nawet w Bydgoszczy. Kto bardziej kumaty, to ucieka z urzędu. Każdy nowy dyrektor obiecuje podwyżki, a potem kończy się tak samo - premie i podwyżki tylko dla swoich. Ech, szkoda gadać - mówi Salon24.pl jeden z urzędników. 

- Proszę o zainteresowanie się szkoleniem, które odbyło się w dniach 25-27 maja w Tleniu. Było bardzo głośno i hucznie. Warto zapoznać się z fakturami. W urzędzie mówi się na korytarzach, że jedna z nich jest wystawiona na 15 tys. zł za wystrzelenie fajerwerków, które trwały trzy minuty! W finansach złapali się za głowę, gdy to zobaczyli - złości się nasz rozmówca, który zarabia ledwie ponad 4 tys. zł brutto. 

Sprawdziliśmy. Zarówno zarobki urzędników, jak i huczne warsztaty zorganizowane dla władz. Najpierw o pensjach. W 2021 r. w Lubelski Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie średnie podstawowe pensje wynosiły brutto 3 687 zł. To zaledwie 2 843 zł na rękę na cały miesiąc. W różnych urzędach wojewódzkich są różne stawki; najwięcej zarabia się w Warszawie, co jest zrozumiałe - średnia pensja wynosiła 4 691 zł brutto. 

Urzędnicy z Bydgoszczy, którzy zwrócili się do Salon24.pl z prośbą o interwencję, mogą liczyć na średnie wynagrodzenie na poziomie niecałych 4200 zł. Poniżej tabela z przeciętnymi wynagrodzeniami pracowników z urzędów wojewódzkich za 2021 r. 


image

Rozbieżność w kwotach 

29 czerwca zwróciliśmy się do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy w trybie dostępu do informacji publicznej o udostępnienie faktur dotyczących szkolenia, a także z prośbą o odpowiedzi na kilka pytań. Dwa dni później odezwało się nasze źródło z informacją, że w urzędzie panuje nerwowa atmosfera po pytaniach Salon24.pl. - Mówią, że wyciek na pewno musiał być z Bydgoszczy, i analizują kto miał dostęp do faktur itp. - poinformował nas urzędnik. - Mam wiedzę, że jak sprawa wyjdzie na jaw, to nikt nie będzie jej bronił, więc kobieta siedzi jak na szpilkach. 

image


Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka