Imigranci z Afganistanu pozwą Polskę. Twierdzą, że byli nieludzko traktowani

Rodzina z Afganistanu domaga się zadośćuczynienia za działania polskich służb mundurowych. Zdj. ilustracyjne/Straż Graniczna
Rodzina z Afganistanu domaga się zadośćuczynienia za działania polskich służb mundurowych. Zdj. ilustracyjne/Straż Graniczna
Według relacji afgańskiej rodziny, którą przedstawiają dziennikarze TVN24, byli oni wielokrotnie zawracani spod granicy polsko-białoruskiej. Mimo to, udało się jej przedostać do Polski, a stąd do Niemiec. Teraz imigranci z Afganistanu zamierzają pozwać nasz kraj za osadzenie w strzeżonych ośrodkach.

Jak relacjonuje TVN24, pięcioosobowa rodzina: ciężarna kobieta, mąż prześladowany przez talibów i ich trójka dzieci z Afganistanu w trakcie kryzysu z imigrantami, nasyłanymi na granicę z Polską przez reżim Aleksandra Łukaszenki, przebywała w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Kętrzynie. Miesiąc później trafili do Białej Podlaskiej - tam kobieta poroniła dziecko. 

Teraz Afgańczycy przebywają w Niemczech, ale i tak zamierzają pozwać Polskę na kilkadziesiąt tysięcy złotych na członka rodziny. Uważają, że nie powinni być zawracani z powrotem na Białoruś (push-back), a potem umieszczano ich w ośrodkach, gdzie panują fatalne - w ich przekonaniu - warunki do życia. Brakowało choćby odpowiedniej opieki lekarskiej.  

Zobacz: 

Ogromna eksplozja na Krymie. Wiadomo, co było celem, wymowny komentarz doradcy Zełenskiego

Dodatkowe opłaty w szpitalach. Czy trzeba płacić za parking i prąd? Odpowiedź zaskakuje

Hołownia przed dylematem. Zdradził, czy myśli o wyborach prezydenckich 2025

Będą kolejne wnioski imigrantów 

Sprawą imigrantów zajmuje się Sąd Okręgowy w Olsztynie. - Jestem wręcz pewna, że to nie będzie ostatni wniosek. Jesteśmy już w trakcie przygotowania a nawet na ukończeniu kolejnego wniosku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - powiedziała TVN24 adwokat Małgorzata Jaźwińska. 

- Straż Graniczna nie umieszcza w zasadzie cudzoziemców w ośrodkach. Cudzoziemców umieszczają sądy po dokładnej analizie sytuacji każdej z tej rodzin - przekazała rzecznik Straży Granicznej Anna Michalska. - Gdy te osoby były w naszych ośrodkach, nie składały zażaleń, że coś w tych ośrodkach jest źle, że warunki są złe. Skarżyły się oczywiście na sam fakt przebywania w zamkniętym ośrodku - przyznaje urzędniczka. 

Nielegalne przekraczanie granicy

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej, gdzie finalizowana jest inwestycja w zaporę, nieco uspokoiła się. Epicentrum kryzysu miało miejsce jesienią ubiegłego roku, gdy dochodziło do prób masowego forsowania granicy polsko-białoruskiej przez imigrantów i fizycznych ataków na strażników granicznych oraz żołnierzy. Obecnie odnotowuje się ok. 80 prób nielegalnego przekraczania granicy dziennie w ramach operacji białoruskich służb. 

GW

Lubię to! Skomentuj98 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka