Przyszłość Donalda Tuska wcale nie musi być w Polsce. Plotki prowadzą do Brukseli

Szef PO Donald Tusk (2L) oraz rzecznik prasowy PO Jan Grabiec (2P) podczas Samorządowego Sztabu Kryzysowego w Szczecinie, 13 bm. Tematem spotkania było zanieczyszczenie wody w Odrze. (jm) PAP/Marcin Bielecki
Szef PO Donald Tusk (2L) oraz rzecznik prasowy PO Jan Grabiec (2P) podczas Samorządowego Sztabu Kryzysowego w Szczecinie, 13 bm. Tematem spotkania było zanieczyszczenie wody w Odrze. (jm) PAP/Marcin Bielecki
W kuluarach spotkań banków centralnych w Bazylei mówi się o tym, że Donald Tusk ma zostać szefem Komisji Europejskiej m.in. po wprowadzeniu Polski na kurs do strefy euro - mówi szef NBP Adam Glapiński w wywiadzie dla tygodnika "Gazeta Polska".

Glapiński w "GP": Tusk ma dwa zadania od Brukseli

W opublikowanym w weekend w portalu niezalezna.pl fragmencie wywiadu z szefem NBP Adamem Glapińskim relacjonuje on zasłyszane informacje w czasie spotkań banków centralnych w Bazylei, które odbywają się co dwa miesiące. Całość rozmowy ukaże się w tygodniku "Gazeta Polska".

"Od jakiegoś roku mówi się, że zadanie wyznaczone przez Brukselę dla Tuska, to nie tylko obalenie przez niego istniejącego w Polsce rządu i wprowadzenie naszego kraju na kurs do strefy euro" - twierdzi Glapiński w rozmowie z gazetą.

Glapiński w "GP": Tusk wśród dwóch kandydatów na szefa KE 

"Po zrealizowaniu tych zadań Tusk ma wrócić do Brukseli, zostać szefem Komisji Europejskiej i realizować przyspieszoną budowę państwa europejskiego" - mówił szef NBP.

"Rozważane są tylko kandydatury Tuska i Kristaliny Georgiewej, szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jako reprezentantów Europy Centralnej" - powiedział Glapiński tygodnikowi "Gazeta Polska".

SW

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj97 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka