Morawiecki: PO wręcz cieszyło się na wieść o rtęci na Odrze. Badamy wszystkie teorie

Mateusz Morawiecki w dolnośląskiem. Fot. KPRM
Mateusz Morawiecki w dolnośląskiem. Fot. KPRM
Premier Mateusz Morawiecki przypomniał, że 9 sierpnia dowiedział się o katastrofie ekologicznej na Odrze. - Pełniejszy obraz miałem 10 sierpnia, służby mogły działać szybciej, stąd personalne decyzje - oznajmił.

- Badamy wszystkie teorie. Strona niemiecka nie jest też w stanie powiedzieć, co tu się stało. Zagraniczne laboratoria prowadzą badania. Oczekuję z niecierpliwością na wyniki prac naukowców - przyznał premier Mateusz Morawiecki w miejscowości Uraz na Dolnym Śląsku. Szef rządu podał, że nie wiadomo, co mogło spowodować katastrofę na Odrze.  

Zobacz: 

Minister Vogel jest oburzony. Całe zamieszanie na konferencji skomplikowała jedna pomyłka

Jest rtęć w Odrze czy jej nie ma? Nowy komentarz niemieckiego rzecznika

Czarnek ma dość. Pozwie Tuska, żąda ogromnego zadośćuczynienia na konkretny cel

Współpraca z Niemcami? "Przebiega dobrze"

Dziennikarze pytali Morawieckiego o współpracę z niemieckim rządem w sprawie skażenia drugiej największej rzeki w Polsce. - Gdy obserwuję łańcuch komunikacyjny, to w kontekście strony niemieckiej trzeba wspomnieć o fake newsie, podchwyconym przez Donalda Tuska. Oni (z PO - przyp. red.) cieszyli się z tej rtęci. Na pewno można było usprawnić współpracę z Niemcami, ale ona przebiega dobrze - komentował premier.

- We wtorek na posiedzeniu Rady Ministrów odbędzie się specjalna debata, jak zaostrzyć przepisy wobec przestępców zrzucających odpady do rzek. Kary powinny być bardziej surowe - zapowiedział Morawiecki. 

Nie przegap: Andrzej Duda z okazji święta wojska. "Tak trudnych lat nie było od dziesięcioleci"

Na konferencji prasowej doszło też do małego "spięcia" między politykiem, a reporterem TVN24, dotyczącego wymiany informacji między stronami polską a niemiecką. Morawiecki poprosił dziennikarza, by w całości zacytował słowa ministra środowiska Brandenburgii Axela Vogla na temat rzekomo wykrytej rtęci w Odrze. Obecny na konferencji przedstawiciel TVN24 do końca jednak tego nie zrobił. 

Z powodu politycznego zamieszania wokół skażenia Odry doszło do dymisji szefów Wód Polskich i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska - Przemysława Dacy i Michała Mistrzaka. 

GW


Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka