Polityk prawicy jedzie na Campus Trzaskowskiego. "Tym bardziej muszę się tam pojawić"

Już niedługo startuje kampus Polska Przyszłości. fot. CCO
Już niedługo startuje kampus Polska Przyszłości. fot. CCO
Nie możemy być jak wrogie plemiona, Tutsi i Hutu, które się pozarzynają i wtedy będzie dobrze. Trzeba rozmawiać – mówił w programie Sławomira Jastrzębowskiego dr hab. Zbigniew Girzyński. Poseł Polskie Sprawy z Instytutu Jana Olszewskiego tłumaczył, dlaczego jedzie na kampus Rafała Trzaskowskiego. „Zakładam, że jak ktoś przyjeżdża w gości, to się go miło traktuje”- mówił.

Girzyński u Jastrzębowskiego: Chodzi o to, żeby ze sobą rozmawiać

Poseł Zbigniew Girzyński był gościem programu Jastrzębowski Wyciska. Prowadzący spytał polityka, czy nie obawia się jechać na kampus Polska Przyszłości, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Poseł Girzyński weźmie tam udział w panelu na temat tego, jak mają wyglądać relacje Państwo – Kościół w XXI wieku. A oprócz Girzyńskiego w panelu wystąpią też poseł Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej, Urszula Pasławska z PSL, czy były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. „Gdybym miał poważnie traktować krytykę tego wydarzenia, to tym bardziej należałoby tam się pojawić po to, żeby rozsadzić od środka” – mówił.

„Ale na poważnie - chodzi o to, że my musimy ze sobą rozmawiać. Traktowanie, że są dwa wrogie plemiona, Tutsi i Hutu, które muszą się pozarzynać i wtedy będzie dobrze, jest złe” – przekonywał poseł.

Jak dodał, o ważnych sprawach trzeba rozmawiać. Pytany o to, czy nie obawia się wrogiego przyjęcia, skoro większość stanowić będą ludzie o odmiennych poglądach do niego odparł, że absolutnie nie ma żadnych obaw. „Zakładam, że jak ktoś przyjeżdża w gości, to się go miło traktuje” - powiedział.

Najnowszy odcinek programu "Jastrzębowski wyciska" możecie zobaczyć poniżej:


Girzyński: Ubolewam nad tym, że Kościół nie radzi sobie w tych czasach

Sławomir Jastrzębowski spytał o sam temat panelu, czyli rolę Kościoła w XXI wieku. Relacje na linii państwo – Kościół. Gość programu „Jastrzębowski Wyciska” przyznał, że Kościół nie radzi sobie w obecnej rzeczywistości.

„Nad tym ubolewam, bo Kościół jest ważną instytucją” – mówił Zbigniew Girzyński. Jego zdaniem relacje państwo – Kościół powinny być przyjazne. Natomiast Kościół "strzela sobie samobóje".

Powiedział też, że jeśli ludzie polskiego Kościoła chcieli usłyszeć od niego recepty na to, jak naprawić sytuację, to mają do niego telefon. „Aby naprawić Kościół trzeba by było powiedzieć parę gorzkich słów. Antena programu, nawet tak sympatycznego jak ten, nie jest dobrym miejscem na takie słowa” – przekonywał Zbigniew Girzyński i zgodził się z opinią, że głos ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który od lat głosi konieczność samooczyszczenia polskiego Kościoła nie jest w tej instytucji słyszany.

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka