Papież wstrząśnięty śmiercią Darii Duginy. "Biedna dziewczyna, niewinni płacą za wojnę"

Papież Franciszek znowu wywoła kontrowersje. Fot. Flickr
Papież Franciszek znowu wywoła kontrowersje. Fot. Flickr
Franciszek - dokładnie pół roku po rozpoczęciu inwazji przez Rosję - nazwał wojnę złem, ale też w tym kontekście ubolewał nad zamachem pod Moskwą. W jego wyniku zmarła córka znanego rosyjskiego ideologa, Aleksandra Dugina. Papież ocenił, że była to "biedna dziewczyna".

Wojna wstrząsnęła światem, choć nadal sporo miejsca w mediach od soboty poświęca się zamachowi na drodze nieopodal Moskwy, w którym zginęła 29-letnia Daria Dugina. Wciąż nie wiadomo, kto dokonał zamachu, choć rosyjskie FSB jest pewne, że chodzi o 42-letnią Ukrainkę Natalię Wowk. Od zabójstwa córki Aleksandra Dugina stanowczo odcinają się ukraińskie władze i przedstawiciele pułku Azow - według kremlowskich służb, to w tej organizacji służyła rzekoma terrorystka, ukrywająca się w Estonii.  

Zobacz: 

Ukraina chce odbić Krym. Zobacz, jak rosyjscy turyści uciekają z półwyspu

Nie tylko Niemcy, Cypr i Grecja przeciwne zaostrzeniu prawa wizowego dla Rosjan. Węgry też

Mocne przemówienie Zełenskiego. Dziś wielkie święto Ukrainy

Ukraina cierpi, ale Rosja też 

Konflikt zbrojny na Ukrainie potępił papież Franciszek, któremu w przeszłości zarzucano, że nie potrafi określić jasno, kto jest sprawcą, a kto ofiarą inwazji. Głowa kościoła katolickiego spotkała się z ukraińskimi uchodźcami, którymi zaopekiwał się watykański oddział Caritas. 

- Umiłowany naród ukraiński od sześciu miesięcy cierpi z powodu grozy wojny. (...) Myślę o dzieciach, tyle ich zmarło. O wielu uchodźcach; tu jest ich wielu. Jest tylu rannych. Tyle dzieci ukraińskich i rosyjskich stało się sierotami. Bycie sierotą nie ma narodowości. Straciły ojca albo matkę, i rosyjskie, i ukraińskie dzieci - mówił papież. 

Franciszek opowiedział się też za rozejmem w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. - Pragnę, aby podjęto konkretne kroki, by zakończyć wojnę i uniknąć ryzyka katastrofy nuklearnej w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Noszę w sercu więźniów, zwłaszcza tych, których stan jest zły. Proszę władze, aby zaangażowały się na rzecz ich uwolnienia - zaapelował. 

W dalszej części Franciszek już zrównał obie strony - rosyjskiego agresora i broniącą się od pół roku Ukrainę. - Myślę o wielkim okrucieństwie, o tylu niewinnych, którzy płacą za szaleństwo. Szaleństwo wszystkich stron, bo wojna jest szaleństwem i nikt nie może powiedzieć: "nie, ja nie jestem szaleńcem" - podkreślił. 

Biedna dziewczyna - Daria Dugina

Papież odniósł się do zamachu na drodze do Moskwy, gdzie życie straciła propagandystka Kremla, zwolenniczka krwawej inwazji i torturowania ukraińskich jeńców, Daria Dugina. - Myślę o tej biednej dziewczynie, wysadzonej w powietrze z powodu bomby pod siedzeniem samochodu w Moskwie - wspomniał Franciszek. 

Niebezpośrednio, ale powiązał zamach na Duginę z wojną na Ukrainie. - Niewinni płacą za wojnę, niewinni. Pomyślmy o tej rzeczywistości. I powiedzmy jeszcze raz: wojna jest szaleństwem. A ci, którzy zarabiają na wojnie, na handlu bronią, to przestępcy; oni mordują ludzkość - przestrzegał Franciszek. 

- Dzisiaj w sposób szczególny, sześć miesięcy od rozpoczęcia wojny, pomyślmy o Ukrainie i o Rosji. Oba kraje poświęciłem Niepokalanemu Sercu Maryi, która jest prawdziwą matką tych umiłowanych krajów. Niech ona, matka, spojrzy na Ukrainę, spojrzy na Rosję i niech przyniesie nam pokój. Potrzebujemy pokoju - podsumował. 

GW

Lubię to! Skomentuj113 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo