"DGP": Rządowe aplikacje już niebawem w każdym smartfonie?

Do konsultacji trafił projekt ustawy o ochronie ludności i stanie klęski żywiołowej, według którego każdy sprzedawany smartfon ma mieć zainstalowane aplikacje RSO oraz Alarm112. (fot. gov.pl)
Do konsultacji trafił projekt ustawy o ochronie ludności i stanie klęski żywiołowej, według którego każdy sprzedawany smartfon ma mieć zainstalowane aplikacje RSO oraz Alarm112. (fot. gov.pl)
— Sprzedawcy urządzeń zostaną zobowiązani do wgrania w nie aplikacji MSWiA ostrzegającej przed zagrożeniami — poinformował w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna”.

Każdy telefon będzie miał te aplikacje?

Dziennik zwraca uwagę, że projekt ustawy o ochronie ludności i stanie klęski żywiołowej zakładać ma nałożenie na sprzedawców smartfonów obowiązku zainstalowania aplikacji: Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO) oraz Alarm112. Projekt właśnie trafił do konsultacji.

Stworzone przez MSWiA aplikacje mają znaleźć się na każdym trafiającym do dystrybucji urządzeniu, a za ich zainstalowanie odpowiedzialny ma być "autoryzowany sprzedawca"


RSO i Alarm112 – od czego są?

W aplikacji RSO umieszczane są ostrzeżenia meteorologiczne, drogowe czy dotyczące stanu wód. Można w niej również znaleźć poradniki dotyczące m. in. pierwszej pomocy. Alarm112 jest z kolei narzędziem ułatwiającym powiadamianie służb o zagrożeniach.

Obie aplikacje działają już teraz, jednak nie są używane przez zbyt dużą liczbę użytkowników. Mają odpowiednio 100 tys. i 10 tys. pobrań na urządzenia z systemem Android.



RB

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie