To ma do powiedzenia holenderska policja po ataku na Legię Warszawa

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 83
Holenderskie służby porozumiały się z Legią Warszawa ws. funkcjonowania kibiców polskiego klubu na stadionie w Alkmaar. Klub się nie wywiązał z ustaleń - brzmi stanowisko miejscowej policji. Nie wyjaśniono w komunikacie, dlaczego policjanci bili prezesa Legii Dariusza Mioduskiego i z jakich przyczyn zatrzymali dwóch zawodników wicemistrza Polski.

Skandal w Alkmaar

Legia Warszawa wraca do kraju bez swoich dwóch piłkarzy - Josue i Radovana Pankova, którzy zostali w czwartek wieczorem skuci i wywiezieni na komendę w czasie przygotowań drużyny do powrotu autokarem. Policja wcześniej zamknęła stadion w obawie przed rozróbami kibiców, a następnie zrobiła obstawę przed pojazdem Legii i uderzyła w tłumie kilkukrotnie Dariusza Mioduskiego. Dziś o g. 10 wicemistrzowie Polski wylecieli z Holandii. O 14 klub zabierze głos ws. skandalu na konferencji prasowej. 



Komunikat holenderskiej policji

Tymczasem komunikat o przyczynach zajść w Alkmaar wydała holenderska policja. "Kibice Legii Warszawa przypuścili szturm na bramę wjazdową. Niestety nasze jednostki nie zdołały powstrzymać tych działań ze względu na przemoc kibiców wobec stewardów i policji. W wyniku zamieszek jeden z funkcjonariuszy policji stracił przytomność i nie był w stanie kontynuować pracy. Aby chronić bezpieczeństwo własne i stewardów, użyto gazu łzawiącego. Kibice Legii odebrali policji część pałek i miotaczy gazu pieprzowego. W rezultacie niektórzy sympatycy polskiego klubu przedostali się na stadion bez biletów" - czytamy w oświadczeniu. 

"W godzinach popołudniowych, gdy okazało się, że sympatycy Legii przywieźli ze sobą materiały pirotechniczne, władze Alkmaar zakwalifikowały teren wokół dworca kolejowego i stadionu jako obszar zagrożenia bezpieczeństwa. Oznaczało to, że na tym terenie mogą zostać przeprowadzone prewencyjne rewizje" - stwierdza holenderska policja.  


W komunikacie podkreślono, że Legia nie dotrzymała ustaleń ws. zachowania swoich kibiców na stadionie, stąd reakcja mundurowych. Nie wiadomo jednak, dlaczego użyła przemocy wobec prezesa warszawskiego klubu i piłkarzy, a także z jakich przyczyn zatrzymano dwóch zawodników Legii po meczu z AZ Alkmaar. 

Fot. Josue zatrzymany w kajdankach w Holandii/Twitter @TVP World 

GW


Komentarze

Inne tematy w dziale Sport