Szokujące słowa Michalik o zdrowiu Ziobry
Przypomnijmy, że Michalik zszokowała opinię publiczną swoim stanowiskiem na temat stanu zdrowia byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Dziennikarka w opublikowanym w sieci nagraniu stwierdziła, że jego choroba jest w istocie próbą uniknięcia odpowiedzialności karnej i ucieczką przed komisjami śledczymi.
- Jeśli się mylę i Ziobro umrze, bardzo przeproszę i nie będą to vlogowe przeprosiny, ale nawet wtedy powiedziałabym, że jego wcześniejsza działalność dawała asumpt i podstawę do takich opinii, jakie wygłaszam dziś - stwierdziła publicystka.
Jej słowa wywołały burzę w sieci. Zareagowali na nie m.in. Krzysztof Stanowski i Robert Mazurek z Kanału Zero.
Stanowski o Michalik: Jest pie....ta
Do słów Michalik założyciele kanału odnieśli się w jednym z nagrań. To tam padły wulgarne słowa wobec dziennikarki.
- Może wszystko dobrze w jej karierze dziennikarskiej szło, dopóki przepisywała cudze teksty. Jak zaczęła mówić do kamery, to, co naprawdę myśli, okazało się, że występują pewne deficyty. Pierwszy deficyt, który najbardziej rzuca mi się w oczy, to deficyt intelektualny. Drugi deficyt, to deficyt empatii - zaczął Stanowski, jednak emocje wzięły górę i stwierdził ostatecznie: - Ona jest pier...ta.
- To jest niemożliwe. Żaden człowiek nie jest w stanie być tak podły i głupi jednocześnie. To nie występuje w przyrodzie, to musi być jakiś fejk, to sztuczna inteligencja - kpił Mazurek.
Michalik odpowiada. "To działanie przemocowe"
Publicystka Onetu odniosła się do sprawy kilka dni po wypowiedzeniu ostrych słów przez Stanowskiego. Przyznała, że analizuje z prawnikami sprawę.
- Moimi osobistymi sprawami, obelgami zajmą się prawnicy, ale to będą pewne analizy i obserwacje dotyczące systemowego uciszania poprzez obrażanie i poprzez robienie nagonki – zupełnie poniżającej, pogardliwej, nieadekwatnej, żeby odechciało się krytykować i zadawać pytania – typowe działanie przemocowe - oceniła.
- To, co powiedział Mazurek, i to co powiedział Stanowski, było przemocowe. Teksty typu "jesteś pie...ta", "nie masz mózgu" i "to twoja wina, że tak powiedziałem", bo tak było w tweecie Stanowskiego, "to jej wina, ja zostałem sprowokowany" - to są typowe teksty przemocowca, które słyszy każda kobieta, która doznała przemocy psychicznej, werbalnej. To jest penalizowane w kodeksie karnym i w kodeksie cywilnym. Nikomu w moim prywatnym życiu nie pozwoliłabym tak mówić, w sensie, nie mogę zabronić, ale moja reakcja byłaby jednoznaczna - wyjaśniła Michalik.
- Poczułam się jednak oblepiona ciemną, bardzo nieładnie pachnącą substancją i szczerze mówiąc, nie powinnam się tak czuć. Nie powinnam być za to, że wyraziłam jakiś pogląd w przestrzeni publicznej poniżana, wyśmiewana, wyszydzana. Nikogo na świecie nie powinno coś takiego spotykać - podsumowała.
MB
Fot. Eliza Michalik. Źródło: Facebook.com



Komentarze
Pokaż komentarze (95)