Badania koni wożących fasiągami turystów do Morskiego Oka. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Badania koni wożących fasiągami turystów do Morskiego Oka. Fot. PAP/Grzegorz Momot

Politycy i górale. Lewica wściekła na kompromis ws. koni spod Morskiego Oka

Redakcja Redakcja Zwierzęta Obserwuj temat Obserwuj notkę 36
W piątek w siedzibie Dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego w Zakopanem odbyło się spotkanie rządzących polityków z góralami, którzy żyją z ciężkiej pracy koni wożących turystów na trasie do Morskiego Oka. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska mówi o kompromisie, ale politycy lewicy są wściekli: „ W kwestii praw zwierząt nie ma dla nas kompromisów”.

Jest porozumienie ws. transportu do Morskiego Oka: będą testy busa elektrycznego, ale konie zostają

Porozumienie, które zawiera 12 punktów, podpisali w piątek przedstawiciele wozaków, organizacji prozwierzęcych, weterynarzy, samorządowców, Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) i szefowa resortu klimatu Paulina Hennig-Kloska.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zabrała głos po piątkowym spotkaniu w siedzibie Dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego w Zakopanem z góralami. Minister przedstawiła dokument dotyczący zmian w wykorzystywaniu koni wożących turystów na trasie do Morskiego Oka.

Paulina Hennig-Kloska: Nikt nie dostał tego, z czym tu przyszedł, ale jest kompromis

W trakcie dyskusji wypracowano katalog 12 zmian dotyczących wykorzystywania pracy zwierząt w turystyce. Chodzi o zmniejszenie liczby osób w wozach, a także wprowadzenie czasu obowiązkowego postoju koni po każdym kursie.

– Nikt nie dostał tego, z czym tu przyszedł, ale jest kompromis. Godzimy dobro koni i turystykę. Konie na razie zostają, ale cieszę się, że będę też busa elektrycznego (...) Nie ma mowy o likwidacji koni. Ja nie miałby nawet takiej możliwości – powiedziała Paulina Hennig-Kloska.

– Mam na uwadze dobro koni i fiakrów. Na progu sezonu turystycznego ci ludzie muszą mieć pewność, że będą mieli pracę. Ale konie naprawdę będą miały lepiej. Pomysły konstruktywne brały górę nad emocjami – podkreśliła.

– Dzisiaj jest sytuacja, kiedy mamy ewidentnie zmieniające się warunki klimatyczne. Od lat trwa dyskusja na temat transportu konnego do Morskiego Oka, która budzi liczne emocje społeczne i nie sposób ich nie słyszeć i nie zauważać, ale także nie sposób nie pochylać się nad tym, by turystyka w jakimś zakresie mogła dalej się tutaj rozwijać – powiedziała Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej w Zakopanem.

Podkreśliła, że wypracowany kompromis musi uwzględniać zarówno dobrostan zwierząt, jak i interes lokalnej społeczności.

– To początek dobrej współpracy z różnymi środowiskami, którym na pewno przyroda i dobro zwierząt leży głęboką na sercu, choć inaczej czasami to dobro postrzegamy – podsumowała.


Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego: Dla nas głos lokalnej społeczności jest niezwykle ważny

Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski poinformował, że część zmian, np. dotyczące liczby osób w wozach, wprowadzane są od dnia dzisiejszego.

– Już zapadła decyzja, że na pewno na wozie będzie od zaraz mniej o dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci. Dziś jeździ 12 dorosłych plus pięcioro dzieci – powiedział Ziobrowski. I dodał, że w późniejszym etapie eksperci wyliczą, czy miejsca nie powinny zostać jeszcze bardziej ograniczone.

Dyrektor Ziobrowski podkreślił, że nie ma parku narodowego bez wsparcia lokalnej społeczności.

– Dla nas głos lokalnej społeczności jest niezwykle ważny i tak, jak powiedziałem, bez tego wsparcia ochrona przyrody ma małe szanse, dlatego bardzo cieszę się, że udało nam się dzisiaj w ciągu tych paru godzin wypracować kompromis, co do którego zgodzili się wszyscy zgromadzeni na tej sali. Cieszę się, że zapoczątkowaliśmy dialog – powiedział Ziobrowski.

Co zawiera kompromis dotyczący koni spod Morskiego Oka?

Kompromis przewiduje, że obciążenia dla koni zostaną ponownie przeliczone przez osobę wskazaną wspólnie przez Tatrzański Park Narodowy, organizacje społeczne i samorząd. Ekspert w tej dziedzinie zostanie dodatkowo zaopiniowany przez Państwową Radę Ochrony Przyrody.

TPN ma także wstrzymać czasowo wydawanie kolejnych licencji dla fiakrów. W kolejnym punkcie wozacy zobowiązali się do wydłużenia do 60-minut odpoczynku koni na górnym przystanku, czyli na Włosienicy.

TPN ponadto zainstaluje czujniki badające korelację między temperaturą i wilgotnością na przystanku początkowym na Polanie Palenicy oraz na Włosienicy. Urządzenia te mają informować o przekroczeniu parametrów, które mogą być groźne dla zdrowia koni. Ponadto komisja weterynaryjna ma wyznaczyć nowe warunki, bezpieczne dla pracy koni na trasie w powiązaniu z zainstalowanymi czujnikami.

Ustalono, że do okresowych badań koni zostanie przyjęta piąta osoba – kolejny lekarz weterynarii. Komisja weterynaryjna będzie badała konie nie tylko przed sezonem, ale dodatkowo wyda rekomendacje po letnim sezonie. Komisja weterynaryjna ma też wydać rekomendacje dotyczące podkuwania koni.

Ponadto TPN zobowiązał się do zorganizowania spotkania w sprawie możliwości rekreacyjnego wykorzystania koni w innych miejscach parku, np. w Dolinie Kościeliskiej. Takie spotkanie zostanie wyznaczone w ciągu kolejnych 30 dni.

Już w czerwcu mają rozpocząć się testy elektrycznego 16-osobowego busa na trasie Polana Palenica – Włosienica. Dyrektor TPN zapowiedział, że taki pojazd będzie przygotowany już w przyszłym tygodniu.

Kolejny punkt dotyczy obniżenia limitu osób na wozie. Do tej pory na wozie mogło jechać 12 osób dorosłych i dwoje dzieci. Teraz będzie to 10 osób. Po ponownym przeliczeniu obciążeń dla koni może zapaść decyzja o ewentualnych dalszych rekomendacjach w tej sprawie.

Strony zadeklarowały, że przyjęte rozwiązania nie wyczerpują problemu i będą elementem dalszego dialogu.

Zdaniem organizacji Viva! konie na trasie do Morskiego Oka pracują zbyt ciężko

Transport konny na trasie do Morskiego Oka określa regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego, który zawiera restrykcyjne przepisy dla zapewnienia dobrostanu koni. Zwierzęta m.in. przechodzą szczegółowe badania i są one prowadzone cyklicznie przed letnim sezonem turystycznym.

Zdaniem organizacji Viva! konie na trasie pracują zbyt ciężko; aktywiści domagają się całkowitego usunięcia tych zwierząt z tego szlaku. Likwidacja transportu konnego do Morskiego Oka oznaczałaby wycofanie jednocześnie ponad 300 koni. Funadcja Viva! wylicza, że w latach 2012-2022 zostało wycofanych z pracy na tej trasie 712 koni i przyznała, że w ciągu dziesięciolecia różne fundacje prozwierzęce wykupiły jedynie 17 koni, z czego 6o proc. trafiło do rzeźni.

Na trasie był już testowany wóz konno-elektryczny wóz, ale bateria prototypu nie sprostała wszystkim wymaganiom i pomysł odłożono. Prozwierzęcy aktywiści odrzucają jednak pomysł wprowadzenia wozu hybrydowego, ze wspomaganiem elektrycznym. Argumentują, że i tak na drodze do Morskiego Oka spod kół wozu i końskich kopyt będzie wydobywał się „toksyczny i rakotwórczy pył bitumiczny”. Ponadto końskie podkowy, według fundacji, nadmiernie niszczą asfalt.

Fundacja Viva! wyliczyła, że w ciągu pięciu lat transport konny na drodze do Morskiego Oka doprowadził do transmisji do atmosfery parku nawet 70 ton toksycznego pyłu bitumicznego z wysoką zawartością metali ciężkich.

Lewica niezadowolona z kompromisu ws. koni spod Morskiego Oka

Rozmowy wyraźnie nie przebiegały w spokojny sposób, skoro zdecydowany sprzeciw wobec ustaleń zgłosili przedstawiciele partii Razem. Obecni na spotkaniu parlamentarzyści Daria Gosek-Popiołek i Łukasz Litewka opublikowali w mediach społecznościowych nagranie na którym krytykują wypracowane porozumienie.

– W kwestii praw zwierząt nie ma dla nas kompromisów. To co zostało dzisiaj wypracowane naprawdę nie jest rozwiązaniem, z którego jesteśmy zadowoleni. (...) Liczymy na więcej, bo chodzi o to, że tradycje góralskie, to z czego Zakopane słynie to nie mogą być zwierzęta, które cierpią w drodze na Morskie Oko – tłumaczyła Daria Gosek-Popiołek.

– Jako lewica jesteśmy za całkowitym zakazem, jeśli chodzi o konie nad Morskim Okiem. Dzisiaj są pojedyncze, minimalne zmiany. (...) Liczymy na jeszcze więcej - dodał Łukasz Litewka.


KW

Źródło zdjęcia: Badania koni wożących fasiągami turystów do Morskiego Oka. Fot. PAP/Grzegorz Momot

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości