L.: Andrzej Duda. Fot. PAP/Łukasz Gągulski; P.: PAP/EPA/STRINGER
L.: Andrzej Duda. Fot. PAP/Łukasz Gągulski; P.: PAP/EPA/STRINGER

Andrzej Duda żegna prezydenta Iranu. Nie wszystkim się to spodobało

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 223
Prezydent RP Andrzej Duda na X złożył wylewne kondolencje po tragicznej śmierci w katastrofie lotniczej prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego. Polski polityk odwołał się także do katastrofy smoleńskiej. Wypowiedź prezydenta spotkała się z mocną krytyką w mediach społecznościowych.

Andrzej Duda złożył kondolencje po śmieci prezydenta Iranu

Prezydent RP Andrzej Duda na X złożył kondolencje po tragicznej śmierci w katastrofie lotniczej prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego. Polski polityk odwołał się także do katastrofy smoleńskiej.


„Jestem głęboko poruszony wiadomością o tragicznej śmierci Prezydenta Iranu Pana Ebrahima Raisiego wraz z delegacją rządową, w katastrofie lotniczej” - napisał na X prezydent RP Andrzej Duda. 

I dodał: „Niewiele narodów ma w swojej historii takie tragiczne karty. Ale my, Polacy, straszliwie doświadczeni w 2010 roku katastrofą polskiego rządowego samolotu w Smoleńsku w Rosji, znamy uczucie szoku i pustki, jakie w ludzkich sercach i w państwie pozostaje po nagłej utracie elity politycznej i społecznej, po nagłej utracie bliskich i przyjaciół. Dlatego ze szczególnym zrozumieniem łączymy się z bliskimi ofiar i narodem irańskim w modlitwie i żalu”.


Polskie MSZ złożyło kondolencje rodzinie i bliskim szefa irańskiego MSZ 

Z kolei polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na X złożyło wyłącznie kondolencje rodzinie i bliskim ministra spraw zagranicznych Islamskiej Republiki Iranu. Wpis MSZ był bardzo stonowany i lakoniczny:

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych składa kondolencje rodzinie i bliskim ministra spraw zagranicznych Islamskiej Republiki Iranu, który zginął wraz z całą delegacją towarzyszącą prezydentowi w tragicznej katastrofie śmigłowca”.


"Bardzo niefortunny wpis" 

Nie wszystkim spodobały się kondolencje prezydenta RP wobec irańskiego przywódcy, uważanego za „twardogłowego”.

„Na pewno te prześladowane tam kobiety bardzo płaczą, płaku płaku” - napisała na X dziennikarka Blanka Aleksowska.

Wiele irańskich kobiet rzeczywiście ma powodów, by płakać po śmierci Raisiego. „Sima i Mercedeh, oślepione i pozbawione ręki ofiary tłumienia powstania »Kobieta, Życie, Wolność«, świętują śmierć Raisiego, »rzeźnika z Iranu«” - napisała Masih Alinejad, irańska dziennikarka i aktywistka.

Dziennikarz Bartłomiej Wypartowicz, specjalista od spraw wschodnich, zwrócił uwagę w krytycznym wpisie na X na inne kwestie: „Patrząc na historię Raisiego w tym mordy oponentów politycznych, rolę Iranu w rosyjskiej napaści na Ukrainę ten wpis jest bardzo niefortunny.

Ja wiem, że jako Polska mieliśmy dobre relacje z Iranem ale chyba sytuacja od kilku lat się trochę zmieniła? Jeszcze stawianie tego w kontekście Smoleńska...

Moim zdaniem lepiej byłby nic nie pisać”.


Raisi i mordy polityczne w Iranie

Ebrahim Raisi, były szef irańskiego sądownictwa, władzę w państwie przejął w 2021 roku po fasadowych wyborach. Poważnym rywalom zakazano w nich startować, a zdecydowana większość społeczeństwa nie poszła do urn – przypomina „Gazeta Wyborcza”.

Irański przywódca przed dekadami miał być jednym z czterech sędziów, którzy tworzyli tajne trybunały znane jako „Komisje śmierci”. Trybunały powstały w 1988 roku. Raisi osobiście prowadził wówczas procesy tysięcy politycznych więźniów i skazywał ich na śmierć. 

Przypomnijmy, że prezydent Iranu Ebrahim Raisi i minister spraw zagranicznych Hossein Amirabdollahian zginęli w katastrofie helikoptera. Na pokładzie znajdowało się sumie 9 osób, w tym gubernator prowincji, gdy samolot spadł w prowincji Azerbejdżan Wschodni w północnym Iranie. Uważa się, że wszyscy nie żyją. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z ostatniego lotu Raisiego.


KW

Źródło zdjęcia: L.: Andrzej Duda. Fot. PAP/Łukasz Gągulski; P.: Ebrahim Raisi. Fot. PAP/EPA/STRINGER

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka