Fot. PAP
Fot. PAP

Sensacyjne doniesienia o miejscu pobytu Obajtka. Były prezes Orlenu z nich zakpił

Redakcja Redakcja PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 159
Opinia publiczna od kilku miesięcy zastanawia się, gdzie przebywa były prezes Orlenu Daniel Obajtek. Kandydat do Parlamentu Europejskiego z list PiS nie pojawia się na sejmowych komisjach i jest w zasadzie niewidoczny. Pojawiły się informacje, że przebywa on za granicą. Dziennikarz Radia ZET przekazał, że biznesmen ukrywa się w luksusowym apartamencie na terenie Węgier. Sam zainteresowany zakpił z tych doniesień.

Obajtek nie pojawił się na sejmowej komisji. Jest wniosek o zatrzymanie

W środę Daniel Obajtek po raz kolejny nie pojawił się jako świadek na sejmowej komisji. Po godz. 15 sejmowa komisja śledcza ds. tzw. afery wizowej wznowiła obrady, na których miała przesłuchać Obajtka. To drugie podejście do przesłuchania go po tym, jak w minionym tygodniu nie pojawił się na przesłuchaniu.

Tym razem Obajtek również nie stawił się na przesłuchanie. Przewodniczący komisji Michał Szczerba (KO) podkreślił, że b. prezes Orlenu został skutecznie powiadomiony o przesłuchaniu.

Komisja podjęła w głosowaniu uchwałę ws. wystąpienia do Sądu Okręgowego w Warszawie o nałożenie na b. prezesa Orlenu kary porządkowej w wysokości 3 tys. zł, zarządzenie zatrzymania i doprowadzenia świadka na posiedzenie komisji, zarządzone na 7 czerwca na godz. 12.

W poniedziałek b. szef Orlenu, który kandyduje do PE z listy PiS na Podkarpaciu powiedział w rozmowie z PAP, że jest koniec kampanii, w związku z czym nie ma czasu, by się stawić na przesłuchanie. W oświadczeniu, opublikowanym na X w ub. tyg., Obajtek zadeklarował, że "oczekuje na udział w posiedzeniu komisji" po kampanii wyborczej. Przypomniał o tym także dziś, w reakcji na stanowisko Szczerby.



Były prezes Orlenu ukrywa się na Węgrzech? Sensacyjne ustalenia

Od kilku tygodni przez media przewijają się spekulacje mówiące o tym, że Daniel Obajtek ukrywa się za granicą. Były prezes Orlenu rzekomo miał się obawiać zatrzymania przez służby po tym, gdy PiS stracił władzę, a on sam stanowisko szefa Orlenu.

Nowe światło na te plotki rzucił dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, który stwierdził, że Obajtek ukrywa się w luksusowej rezydencji na Węgrzech.

- Odnaleźliśmy na Węgrzech Daniela Obajtka. Były prezes Orlenu używa luksusowego apartamentu należącego do spółki biznesmenów powiązanych z zięciem Viktora Orbana. Korzysta z penthouse'u o powierzchni 147 metrów - stwierdził Gierszewski.

- Oficjalnym właścicielem apartamentu jest BBID Ltd, firma deweloperska, która przekształciła podupadły budynek w luksusowe mieszkania. Właściciele firmy są blisko związani z rządem Viktora Orbana. Mają też powiązania biznesowe z zięciem węgierskiego premiera, Istvánem Tiborczem - czytamy w osobnym wpisie.


Obajtek zakpił z doniesień dziennikarza

Do tych rewelacji natychmiast odniósł się Daniel Obajtek. Były burmistrz Pcimia opublikował zdjęcie, na którym znajduje się on wśród swoich wyborców.

- Redaktorze, poniższe zdjęcia też zostały wykonane na Węgrzech? Opublikowany wczoraj wywiad u Żurnalisty też tam został przeprowadzony? Nigdy nie ukrywałem, że prowadzę rozmowy biznesowe za granicą, o czym wielokrotnie mówiłem w wywiadach. Proszę nie szukać sensacji. I dobrze by było, żeby nie uczestniczył Pan w kampanii KO, bo staje się Pan funkcjonariuszem politycznym - czytamy we wpisie Obajtka na platformie X.

Do sprawy Obajtka nawiązał również premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej. - Ja nie jestem zaskoczony tymi rewelacjami medialnymi. Adres wydaje mi się dość prawdopodobny. Będę niedługo widział się z premierem Orbanem, to go spytam wprost, z ludzkiej ciekawości, na jakiej zasadzie organizuje, jeśli organizuje, pobyt wypoczynkowy pana Obajtka w Budapeszcie - powiedział Donald Tusk.

- Jeśli pytacie mnie jako obywatela, to bardzo chciałbym widzieć pana Obajtka nie w kamienicy w Budapeszcie u przyjaciela pana Orbana, tylko na sali rozpraw. Bo nie mam żadnych wątpliwości, że prędzej czy później pan Obajtek stanie przed wymiarem sprawiedliwości - dodał premier, odpowiadając na pytania dziennikarzy.

Daniel Obajtek nie pozostał mu dłużny.  "Jak pan szusował na nartach w Dolomitach, nie pytałem pana, gdzie pan nocował" - skomentował na Twitterze/X.


MB

Fot. Daniel Obajtek. Źródło: PAP/Radek Pietruszka



Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka