fot. Screenshot/Muzeum Powstania Warszawskiego
fot. Screenshot/Muzeum Powstania Warszawskiego

Rodzinny sekret po latach wyszedł na jaw. 77-latka odnalazła brata w Polsce

Redakcja Redakcja Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 38
CNN opisuje historię Elany Milman, 77-letniej emerytowanej nauczycielki z Izraela, która zupełnie przypadkiem dowiedziała się, że ma biologiczną rodzinę w Polsce. Kobiecie pomogli pracownicy platformy genealogicznej MyHeritage, którzy wykonali detektywistyczną pracę, znaleźli przyrodniego brata Eleny i ustalili tożsamość jej ojca.

Nauczycielka z Izraela szukała prawdy o swoim pochodzeniu

Elana Milman urodziła się w 1947 roku w obozie dla przesiedleńców Bergen-Belsen, w pobliżu byłego nazistowskiego obozu koncentracyjnego o tej samej nazwie. W 1948 roku wraz z grupką żydowskich sierot trafiła do obecnego Izraela. Tam została adoptowana przez bezdzietną parę Eliezera i Huldę Rosenfeldów z kibucu Merhavia w pobliżu Hajfy. W wieku 6 lat Elana od "przyjaciela rodziny" dowiedziała się, że nie jest biologicznym dzieckiem swoich rodziców. Rosenfeldowie przyznali się do adopcji, ale odmawiali ujawnienia szczegółów na temat jej pochodzenia. Przez lata, ilekroć próbowała o tym rozmawiać, mówiono jej: „Kiedy dorośniesz, będziesz wiedzieć” - czytamy w CNN.

Gdy dorosła, Milman postanowiła odszukać swoje korzenie. W wieku 30 lat odkryła swój akt urodzenia, który - po drobiazgowych badaniach - doprowadził ją do matki w Kanadzie. Wynikało z niego, że urodziła się jako Helena Lewińska córka polsko-żydowskiej kobiety o imieniu Franziska Lewinska. Biologiczna matka Eleny Milman opowiedziała jej o tym, jak przeżyła Holokaust, uciekając z warszawskiego getta i mieszkając po drugiej stronie miasta pod fałszywą tożsamością, oraz o tym, jak jej rodzice i rodzeństwo zginęli w nazistowskim obozie zagłady w Treblince. Konsekwentnie odmawiała jednak informacji o ojcu. W akcie urodzenia Milman figurował on jako Eugeniusz Lewiński, ale kobieta mimo usilnych starań nie znalazła żadnych dowodów na istnienie kogokolwiek o tym nazwisku.

Genealodzy z MyHeritage przeprowadzili śledztwo

Będąc już na emeryturze Elana Milman opublikowała w ubiegłym roku swoją autobiografię zatytułowaną „Kiedy dorośniesz, będziesz wiedzieć”. W wywiadzie dla izraelskiego magazynu powiedziała, że pogodziła się z tym, że nigdy nie dowie się, kim był jej ojciec.

Artykuł przeczytał Gilad Japhet, założyciel i dyrektor generalny platformy genealogicznej MyHeritage, którego zaintrygowała ta historia. Skontaktowano się Milman i za jej zgoda rozpoczęto „genealogiczną pracę detektywistyczną". Kluczowy okazał się test DNA. Wykazał on, że Elana Milman/Lewinska była w 50% Żydówką aszkenazyjską i w 50% wschodnioeuropejską i wykazał zgodność z Polką mieszkającą we Francji. Miały one wspólne 2,3% DNA - co oznacza, że miały wspólnych pradziadków.

Polka nie potrafiła wyjaśnić tego powiązania, ale miała drzewo genealogiczne, które MyHeritage zbudowało przy użyciu swojej obszernej bazy danych dokumentów historycznych i z pomocą profesjonalnego badacza, który przeszukał archiwa w Polsce. Zmapowano całą rodzinę, a zwłaszcza jej męskich potomków. Naukowcy wytypowali potencjalnych kandydatów, którzy "byli we właściwym miejscu, we właściwym czasie i w odpowiednim wieku". Oszacowano, że był to czas między 24 a 28 kwietnia 1946 roku, co pozostawiło im sześciu głównych "podejrzanych". Jednym z nich był Eugeniusz Gorzkoś.

Zespół Roia Mandela z MyHeritage znalazł i skontaktował się z synem Gorzkosia, Juliuszem, 72-letnim emerytowanym weterynarzem z północnej Polski. Zszokowany, ale zaintrygowany mężczyzna zgodził się na test DNA, który wykazał, że on i Milman byli przyrodnim rodzeństwem.

Kobieta na wiosnę tego roku w towarzystwie swojej dorosłej wnuczki pojechała do Polski, aby spotkać się z Juliuszem Gorzkosiem i jego rodziną. To było bardzo emocjonalne spotkanie. - Moja rodzina powiedziała, że jesteśmy do siebie podobni - powiedziała Milman, dodając, że poznała również siostrę Gorzkosia, Ewę, kolejną przyrodnią siostrę Izraelki, z którą wcześniej nie rozmawiała.

Kobieta poznała tożsamość ojca i odnalazła rodzinę w Polsce

Milman powiedziała, że jest „bardzo szczęśliwa”, że udało jej się nawiązać kontakt z bratem i rodziną. Kobieta pojechała również do Warszawy, by stanąć w miejscu, gdzie było w czasie wojny getto. - Jestem potomkinią polsko-żydowskiej matki - ocalałej z warszawskiego getta - i polsko-katolickiego ojca, byłego bojownika Armii Krajowej, który został ranny i schwytany pierwszego dnia polskiego powstania 1 sierpnia 1944 roku - powiedziała. W końcu zamknęłam krąg mojej przynależności - zarówno ojcowskiej, jak i matczynej - dodała.

Juliusz Gorzkoś powiedział CNN, że „nic w moich najgłębszych snach” nie mogło go przygotować na spotkanie z inną siostrą. Mężczyzna powiedział, że ich ojciec zmarł w 1966 roku, ale „ledwo go pamięta”, ponieważ Eugeniusz i jego matka rozstali się, gdy był bardzo młody. - Nawet nie przyszło mi do głowy, że moja rodzina jest niekompletna - powiedział. - To dość niesamowite - dodał.

Eugeniusz Gorzkoś został ranny w Powstaniu Warszawskim w 1944 r., po czym został wysłany do obozu jenieckiego w Niemczech, gdzie przebywał po wyzwoleniu. Być może właśnie tam poznał Lewińską - chyba że ich drogi skrzyżowały się już w Warszawie podczas wojny. Tego nie wiadomo. Zakres ich relacji pozostaje tajemnicą i choć Milman może spekulować, to akceptuje fakt, że nigdy nie pozna prawdy.

- Chociaż od wojny minęło 80 lat, jesteśmy świadkami wzrostu liczby historii z nią związanych i nowych odkryć, ze względu na dostępność platform cyfrowych, takich jak MyHeritage, które udostępniają archiwa w formie cyfrowej - powiedział Roi Mandel, dyrektor ds. badań MyHeritage.

- Ponadto, tak jak w tym przypadku, testy DNA pozwalają na naukowe i ostateczne potwierdzenie hipotezy badawczej, a czasem stanowią podstawę badań historycznych i punkt wyjścia. Technologia pozwala nam uzupełnić układankę o brakujące elementy - dodał.

Elana Milman planuje wydanie nowej, zaktualizowanej wersji swojej autobiografii zatytułowanej "Sekrety skrywane przez moją matkę".

ja

Na zdjęciu Elana Milman, screenshot z rozmowy wideo oraz Eugeniusz Gorzkoś, fot. Muzeum Powstania Warszawskiego


Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura