fot. Instagram/Krystyna Janda
fot. Instagram/Krystyna Janda

Janda poszła na całość. Ujawniła długo skrywaną tajemnicę, wszyscy w szoku

Redakcja Redakcja Celebryci Obserwuj temat Obserwuj notkę 112
Krystyna Janda nie przestaje zaskakiwać. Wydawałoby się, że o wielkiej polskiej gwieździe wiemy już wszystko, tymczasem skrywa ona jeszcze wiele tajemnic. Jedną wyjawiła w wywiadzie z Andą Rottenberg. W młodości Krystyna Janda została pobita przez... Ewę Demarczyk. Poszło o piosenkę.

Janda wspomina, że pobiła ją Demarczyk

W najnowszym odcinku podcastu Andy Rottenberg "Inna Strona Świata" Krystyna Janda opowiedziała o dramatycznym zdarzeniu, jakie miało miejsce w 1977 roku krótko przed festiwalem w Opolu. Jak relacjonowała, w jej życiu działo się wtedy bardzo dużo.

- W ciągu jednego momentu miałam premierę "Człowieka z marmuru", pobiła mnie Demarczyk, okazało się, że zabrałam piosenkę Halinie Wyrodek, którą uwielbiałam... Ja byłam w amoku jakimś - mówiła w "Innej stronie" świata aktorka.

Jak do tego doszło, że Jandę pobiła Demarczyk? Młodziutka wtedy Janda dostała propozycję, żeby zaśpiewać na wielkiej imprezie, i jak się łatwo domyślić, nie odmówiła. Był jednak ktoś, komu się ten pomysł bardzo nie spodobał. To właśnie Ewa Demarczyk, która była już wtedy znana z Piwnicy pod Baranami. Tam, w Krakowie, gdy "Czarny Anioł" polskiej piosenki zobaczył odnoszącą sukcesy blondynkę, dał upust swojej wściekłości.

- W Krakowie pobiła mnie Ewa Demarczyk. Była w jakiejś pasji. Dowiedziała się, że śpiewam piosenkę jej koleżanki Haliny Wyrodek z Piwnicy pod Baranami. I mnie uderzyła! Naprawdę. Piotr Skrzynecki ją złapał i wywlókł ją wtedy z tego pokoju - relacjonowała Krystyna Janda.

Aktorka odważnie zaśpiewała na festiwalu w Opolu

To była piosenka "Guma do żucia" z muzyką i do słów Marka Grechuty.

Janda wspomina, że potem przez chwilę żałowała, że w ogóle na ten festiwal pojechała. Kiedy zobaczyła tłum zgromadzony przed sceną, była totalnie przerażona. - Nie chciałam wejść na scenę, bo zobaczyłam nagle 5 tys. osób i złapałam się kaloryfera. Powiedziałam, że nie wyjdę. Młynarski z Korczem mnie na siłę wypchnęli na scenę - wspominała artystka wydarzenia sprzed lat. 

Tu można zobaczyć ten moment. Aktorka wchodzi na scenę z wystraszoną miną, ale już po chwili widzimy jej olśniewający uśmiech i brawurowe wykonanie piosenki z charyzmą i chrypką. Trzeba przyznać, że i prezencja była odważna. Skromna z pozoru sukienka z tyłu kryła ogromny dekolt na plecach, a z boku rozcięcie odsłaniające nogę. Jurorzy byli pod wrażeniem - Janda otrzymała noty za wykonanie od 6 do 9.

Krystyna Janda to jedna z największych gwiazd branży filmowej. Grywa najczęściej postacie kobiet silnych i zdecydowanych o bogatym życiu wewnętrznym. Do najbardziej znanych należą jej role w filmach – oprócz "Człowieka z marmuru" , "Człowiek z żelaza", "Przesłuchanie" oraz "Kochankowie mojej mamy". Jest dyrektorką artystyczna Teatru Polonia i Och-Teatru w Warszawie.

ja

Zdjęcie Instagram/Krystyna Janda/fot. Ewy Demarczyk - Wikipedia.

Czytaj także:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj112 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości