Fot. Pixabay.com
Fot. Pixabay.com

WHO bije na alarm. Wielu Polaków unika tego jak ognia

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 8
Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm: co trzecia osoba dorosła zagrożona chorobami z powodu braku ruchu. Sprawę pogarsza fakt, że, jak podaje WHO, odsetek osób nieaktywnych fizycznie wciąż wzrasta, zamiast się zmniejszać. Podobnie jest w Polsce.

WHO: Spadek aktywności fizycznej Polaków w pandemii

Do czasu pandemii aktywność fizyczna Polaków systematycznie rosła – w 2019 roku 74 proc. badanych deklarowało uprawianie sportu, podczas gdy 10 lat wcześniej – w 2009 – zaledwie 24 proc. W roku pandemicznym (2020) rozpoczął się spadek aktywności - wtedy odsetek Polaków uprawiających sport spadł do 69 proc., potem do zaledwie 64 proc. Teraz tylko niecałe 25 proc. z nas regularnie uprawia aktywność fizyczną, a tylko co dziesiąta osoba dba o swoją kondycję codziennie.

Według najnowszych danych opublikowanych przez „Lancet Global Health” w 2022 r. żadnej aktywności nie podejmowało 1,8 mld ludzi dorosłych, czyli 31 proc. To o 5 proc. więcej niż w 2010 r. W 2030 roku może być pod tym względem jeszcze gorzej. Jeśli nic się nie zmieni, odsetek osób nieaktywnych może się zwiększyć do 35 proc. - przewidują eksperci.

Światowa Organizacja Zdrowia zachęca do ruchu

Światowa Organizacja Zdrowia od wielu lat zachęca do zwiększenia aktywności fizycznej, by poprawić samopoczucie i zmniejszyć ryzyko wielu chorób, takich jak nowotwory, cukrzyca, demencja i schorzenia sercowo-naczyniowe, w tym zawały serca i udary mózgu. Zaznacza, że ruch jest potrzebny i możliwy w każdym wieku, nawet u zaawansowanych wiekiem seniorów.
Zalecenia nie są rygorystyczne. Dorośli powinni być aktywni przy umiarkowanej intensywności przez 150 minut tygodniowo, a intensywnie ćwicząc - przez 75 minut. Wystarczy jakakolwiek aktywność - spacer, jazda na rowerze czy częstsze korzystanie z miejskiej komunikacji.

Według dyrektora generalnego WHO dr. Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa brak ruchu to utracona szansa poprawy zdrowia oraz zmniejszenia ryzyka zachorowania na raka, choroby serca oraz zaburzenia psychiczne. Z kolei dr Ruediger Krech, dyrektor ds. promocji zdrowia WHO ostrzega, że zbyt mała aktywność fizyczna jest zagrożeniem dla sytemu opieki medycznej. Powoduje ona większą zapadalność na choroby, szczególnie na schorzenia przewlekłe, takie jak cukrzyca.

Najmniej sportu uprawiają mieszkańcy Azji Południowej

Z najnowszego raportu wynika, że występują znaczne dysproporcje w tym zakresie między poszczególnymi regionami świata. Najmniej aktywni są mieszkańcy najbogatszych regionów Azji oraz Azji Południowej. Żadnej aktywności nie podejmuje tam odpowiednio 48 proc. i 45 proc. populacji. W krajach zachodnich 28 proc. ludności nie podejmuje żadnego wysiłku fizycznego, a w regionie Oceanii - zaledwie 14 proc.

Mniej aktywne są na ogół kobiety i osoby powyżej 60. roku życia. Globalnie nie ćwiczy 34 proc. kobiet oraz 29 proc. mężczyzn, ale w niektórych krajach te dysproporcje sięgają nawet 20 punktów procentowych.

„Trzeba poszukać nowych sposobów zachęcania ludzi do większej aktywności fizycznej” - twierdzi dr Krech. Takie działania są już podejmowane, w ostatniej dekadzie zainicjowano je prawie w co drugim kraju na świecie. Dzięki temu w 22 państwach, głównie Europy Zachodniej, do 2030 r. odsetek dorosłych osób nieaktywnych fizycznie się zmniejszy o 15 proc. w porównaniu do 2010 r. Takie też są globalne zamierzenia Światowej Organizacji Zdrowia.

WHO chce "zmiany nastawienia całego społeczeństwa"

Dr Fiona Bull kierująca wydziałem WHO ds. aktywności fizycznej zwraca uwagę, że zachęty do większej aktywności fizycznej to nie tylko promocja zdrowego stylu życia o wymiarze indywidualnym. Powinna ona polegać na zmianie nastawienia do niej całego społeczeństwa, a ze strony władz zadaniem jest tworzenie odpowiednich do tego warunków, ułatwiających większą aktywność i zachęcających do niej oraz zapewniających bezpieczeństwo.

Według raportu WHO jeśli nie uda się do 2030 r. zwiększyć aktywności fizycznej ludności, to globalnie koszty opieki zdrowotnej wzrosną w porównaniu do 2020 r. o 300 mld dolarów (o 27 mld dol. rocznie).

Tomasz Wypych

Fot. Osoba cierpiąca na otyłość. Źródło: Pixabay.com

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj8 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości