Powiatowy Urząd Pracy. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Powiatowy Urząd Pracy. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Zwolnienia grupowe – wizytówka gospodarczych zmian w Polsce. Co się dzieje

Redakcja Redakcja Ekonomia Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Zwolnienie grupowe trwają w Polsce w najlepsze i chociaż najbardziej dotykając one osoby tracące pracę i źródło dochodu, to warto wiedzieć, że w naszym kraju nadal jest wiele przeszkód utrudniających prowadzenie biznesu, a tym samym zatrudnianie pracowników.

Bariery dla prowadzenia biznesu w Polsce

Bariery prowadzenia biznesu nad Wisłą zbadał International Business Report prowadzony przez Grant Thornton.

– Najważniejszą barierą rozwoju, na którą wskazują średnie i duże firmy w Polsce są koszty pracy. Ten wynik nie jest zaskoczeniem w kontekście silnych podwyżek płacy minimalnej w roku bieżącym i w latach poprzednich, którym towarzyszyła presja płacowa na większości szczebli „drabiny wynagrodzeń", będąca pokłosiem rekordowo niskiej stopy bezrobocia. Biorąc pod uwagę sytuację demograficzną – ciągły odpływ netto pracowników z rynku pracy – bariera wysokich kosztów pracy prawdopodobnie również w kolejnych latach będzie królować w podobnych zestawieniach. Odpowiedzią przedsiębiorstw powinno być zwiększanie efektów skali poprzez inwestycje w automatyzację i robotyzację, wychodzenie na rynki zagraniczne oraz konsolidowanie wokół siebie mniejszych graczy – wyjaśnia dr Marcin Mrowiec Główny ekonomista Grant Thornton.


Przedsiębiorcy narzekają na wysokie koszty pracy

Wśród kluczowych barier hamujących rozwój biznesu w Polsce na pierwsze miejsce wróciły w tym roku koszty pracy – wskazało na nie aż 86 proc. ankietowanych przedsiębiorców. Napięta sytuacja na rynku pracy w połączeniu z wysokimi wskaźnikami inflacji zaowocowała w 2023 r. wzrostem płac - w ujęciu nominalnym wynagrodzenia Polaków wzrosły o 12,5 proc., a dynamika podwyżek była dwucyfrowa przez wszystkie 12 miesięcy. Także w roku 2024 płace powinny rosnąć w dwucyfrowym tempie – nasza prognoza zakłada wzrost o 10,2 proc. Prócz tego będziemy mieli do czynienia ze znacznymi wzrostami płac w sektorze publicznym (średnio 20 proc) oraz dwukrotną podwyżką płacy minimalnej.

Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy właśnie koszty pracy wskazali jako najbardziej uciążliwą barierę hamującą rozwój biznesu – deklaruje tak 86 proc. badanych, z czego 34 proc. postrzega ją jako „bardzo silną” przeszkodę. Polska wyróżnia się pod tym względem na tle wszystkich 32 przebadanych krajów - znacznie przekracza średnią dla całej grupy, która wyniosła 48 proc., a także dla państw europejskich - na poziomie 51 proc.

Ceny energii przerażają przedsiębiorców

Drugą najbardziej dokuczliwą barierą odczuwaną przez polskie firmy są ceny energii – jako „silną” lub „bardzo silną” przeszkodę w rozwoju wskazało ją 83 proc. ankietowanych. Mimo, że od czasu kryzysu energetycznego z 2022 r. ceny energii wyraźnie spadły, to nadal utrzymują się na wysokim poziomie. Część przedsiębiorców może liczyć na limity ustalone w ramach maksymalnych cen energii elektrycznej czy wsparcie w ramach programów rządowych. Nasze badanie pokazuje jednak, że ceny energii nadal spędzają przedsiębiorcom sen z powiek i są drugą najczęściej wymienianą barierą w prowadzeniu biznesu – deklaruje tak 83 proc. badanych (połowa z nich określa tę barierę jako „bardzo silną”), oznacza to spadek o jedynie 2 pkt. proc. w stosunku do roku ubiegłego. Także pod tym względem polscy przedsiębiorcy wybijają się na tle firm przebadanych na świecie i w Europie. W ramach tej bariery średnia na świecie wynosiła 51% natomiast wśród europejskich odpowiedników – 55 proc.


W Polsce daje się we znaki niepewność ekonomiczna

Na miejscu trzecim wśród barier w rozwoju firm w Polsce znalazła się ponownie niepewność ekonomiczna, którą odczuwa blisko trzy czwarte zarządzających firmami. Mimo, że polscy przedsiębiorcy w ostatnich latach musieli nauczyć się funkcjonowania w warunkach podwyższonej niepewności – najpierw w związku z epidemią COVID-19, a następnie w cieniu działań zbrojnych toczących się za naszą wschodnią granicą - to nadal na ich decyzje rozwojowe mocno wpływa potencjalna niestabilność otoczenia gospodarczego.

Prognozy zakładają, że rok 2024 przyniesie przyspieszenie wzrostu polskiej gospodarki, napędzane głównie konsumpcją prywatną, a w II połowie roku jest nadzieja na ożywienie inwestycji. Nie znikają jednak zagrożenia ekonomiczne związane z wojną w Ukrainie i cenami surowców, a także decyzjami głównych banków centralnych w obliczu wysokiej inflacji i trudnej sytuacji geopolitycznej. W konsekwencji 71 proc. właścicieli i zarządzających firmami w Polsce wskazało niepewność ekonomiczną jako „silną” lub „bardzo silną” barierę, a wśród grupy badanych państw wyprzedziły nas jedynie Singapur i Argentyna. Średnia dla wszystkich ankietowanych wyniosła 55 proc. a w przypadku krajów europejskich – 53 proc.

Przedsiębiorcy załamują ręce nad polską biurokracją

Na czwartym miejscu wśród głównych hamulców w polskim biznesie znalazła się biurokracja. Odsetek wskazujących na nią firm zwiększył się w ciągu roku o 7 pkt. proc. Biurokracja od lat stanowi jedną z kluczowych barier wskazywanych przez polskie firmy. Patrząc na statystyki trudno się dziwić - w 2023 r. wprowadzone zostały 1604 modyfikacje przepisów regulujących działalność gospodarczą, natomiast uchylono jedynie 41 takich regulacji. Przepisy gospodarcze wprowadzone są także coraz szybciej – w 2023 r. vacatio legis dla ustaw podatkowych skróciło się do rekordowych 31 dni.

Zarządzający polskimi firmami nie mogą w swoich kalkulacjach pominąć także zmian zachodzących na polskiej scenie politycznej – po jesiennych wyborach władzę przejęła nowa koalicja rządząca, a taki scenariusz oznacza możliwość wprowadzania kolejnych zmian w ustawach gospodarczych istotnych dla codziennego funkcjonowania przedsiębiorstw. Być może właśnie z tego powodu biurokracja zanotowała najmocniejszy wzrost wśród barier w biznesie – odsetek deklarujących ją firm wzrósł do 56 proc. z 49 proc. rok wcześniej i uplasował Polskę w pierwszej piątce wśród wszystkich badanych krajów.

Pracodawcy narzekają na brak wykwalifikowanych pracowników 

Mimo, że pracodawcy planują na 2024 r. wzrost zatrudnienia w swoich firmach i nie są tak chętni do zwolnień co rok wcześniej, to nadal narzekają na brak wykwalifikowanych pracowników na rynku. Nasze badanie International Business Report pokazało pozytywny zwrot w nastrojach pracodawców, którzy w przeciwieństwie do roku 2023 r., zaczęli przede wszystkim myśleć o tworzeniu miejsc pracy w swoich firmach (więcej w naszym raporcie Pensje i zatrudnienie – plany firm na 2024 r.). Nadal dostrzegają jednak istotny problem z dostępnością odpowiednich kandydatów na stanowiska w swoich firmach. Być może właśnie z tego powodu jedynie co dziesiąta firma planuje zwolnienia. Większą wartością wydaje się w obecnej sytuacji zatrzymanie przeszkolonych i wdrożonych do swoich obowiązków pracowników niż szukanie nowych osób. Tym bardziej, że dodatkową przeszkodą może być po prostu brak dostępnych na rynku pracy kandydatów. Brak wykwalifikowanych pracowników postrzega jako „silną” lub „bardzo silną” barierę połowa przebadanych w Polsce przedsiębiorstw. Średnia w grupie 32 przebadanych państw wynosi 47 proc., a pośród państw europejskich – 49 proc.

Nieznacznie urósł odsetek firm, które mówią o braku popytu jako istotnej barierze w rozwoju. Niemniej temat ten nadal pozostaje jedną z mniejszych bolączek polskich przedsiębiorców.

Tomasz Wypych

Źródło zdjęcia: Powiatowy Urząd Pracy. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka