Erotyczny taniec Beaty Kozidrak
Przed tygodniem na scenie szczecińskiego Teatru Letniego im. Heleny Majdaniec Beata Kozidrak z grupą Bajm świętowała 45-lecie swojej pracy artystycznej. Występ ten przykuł uwagę wielu Polaków z powodu jednego utworu, a konkretnie choreografii do niego.
64-letnia artystka podczas wykonywania utworu "OK. OK. Nic nie wiem, nic nie wiem" postanowiła uraczyć zebranych na koncercie fanów sensualnym tańcem. Ubrana w kabaretki i buty na obcasach w erotyczny sposób poruszała biodrami i obscenicznie wystawiała język.
Wielu osobom ten wyczyn do gustu nie przypadł, a w sieci pojawił się szereg komentarzy krytykujących zachowanie piosenkarki. Mówi się również o tym, że była w tym czasie w stanie nietrzeźwości, co dodatkowo podsyca emocje ze względu na jej pamiętny pijacki rajd autem...
Więcej przeczytasz o tym tutaj:
Doda stanęła w obronie Beaty Kozidrak
W obronie Beaty Kozidrak stanął jednak świat show-biznesu. Modelka Monika Goździalska stwierdziła, że Polacy zareagowali w zbyt zaściankowy sposób, ponieważ "za granicą nikt by na to nie zwrócił uwagi", a samą wokalistkę Bajmu przyrównała do Madonny.
Również Doda potępiła krytyczne reakcje na taniec swojej koleżanki po fachu, broniąc prawa starszych osób do zachowywania się w sposób wyuzdany.
– Ze względu na wiek, ze względu prawdopodobnie na stan nietrzeźwości i ze względu na to, że ludzie są zaściankowi, ludzie są małostkowi i mają wredny, podły charakter. Dają możliwość seksualnego tańca, wyzwolenia i dzikiego, nawet pijackiego szaleństwa na scenie tylko młodym, a już starszym artystom każą założyć worek pokutny, garsonkę, a najlepiej do trumny. Jakby zapominali, że scena nie ma wieku i rock and roll rządzi się swoimi prawami – stwierdziła Doda w wywiadzie ze "Światem Gwiazd".
Salonik
Zdjęcie Dody/Instagram/oficjalny profil artystki; zdjęcie Beaty Kozidrak/Screenshot z materiału filmowego





Komentarze
Pokaż komentarze (36)