Wstępne głosowanie nad budżetem w Sejmie
Wniosek o odrzucenie projektu ustawy budżetowej na 2025 r. złożyli posłowie PiS. W piątkowym głosowaniu wniosek został odrzucony – za odrzuceniem projektu głosowało 198 posłów, przeciw było 241 posłów, zaś wstrzymało się 4 posłów. W efekcie projekt został skierowany do prac w komisjach. Komisje sejmowe mają przesłać swoje stanowisko na temat projektu do 31 października, zaś Komisja Finansów Publicznych swoje stanowisko ma przedstawić do 22 listopada.
W rządowym projekcie założono, że wzrost wynagrodzeń w przyszłym roku wyniesie 7 proc., natomiast o 5 proc. wzrośnie kwota bazowa dla wynagrodzeń nauczycieli, dla pracowników państwowej sfery budżetowej, w tym funkcjonariuszy i żołnierzy, pracowników ministerstw oraz urzędów centralnych i wojewódzkich. Zwiększony zostanie także fundusz wynagrodzeń pracowników ZUS i KRUS.
Zandberg grozi sprzeciwem ws. budżetu
Podczas burzliwej dyskusji w Sejmie głos zabrał m.in. Adrian Zandberg. Lider Razem stwierdził w odpowiedzi do posła Zbigniewa Kuźmiuka (PiS), który grzmiał, że to budżet nierealistyczny i wyborczy, że w takiej formie nie może go poprzeć, ale jest on gotów nad nim pracować. Dlatego nie zagłosował za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu.
- Ten wniosek jest dzisiaj bez sensu. I mówię to w imieniu Razem, które ocenia ten projekt, który przyniósł minister finansów, bardzo krytycznie. My w tej formie, w której minister finansów przyjął ten projekt, tego projektu nie przyjmiemy. Ale panie pośle Kuźmiuk, chcę, żeby to było jasne, teraz jest czas na pracę w parlamencie. Konstruktywna opozycja, której Polska potrzebuje jak kania dżdżu. Nie totalna, którą właśnie prezentujecie, polega na tym, że się przychodzi na komisję finansów i walczy o zmiany. Trzeba pomóc ludziom. Trzeba zapewnić pieniądze na ochronę zdrowia, na budżetówkę, na naukę, na badania i rozwój. I to będzie trzeba zrobić podczas prac sejmowych, ten budżet poprawiając, a nie odrzucając go w czambuł, zanim zaczęły się prace. Tu trzeba pracować, a nie robić totalną opozycję – mówił Zandberg z mównicy sejmowej.
Petru: To oznacza wyjście z koalicji
Na tę deklarację zareagował ze wściekłością poseł Trzeciej Drogi Ryszard Petru. Politykowi nie jest po drodze z lewicowymi pomysłami.
- Po to jest koalicja, aby głosować za budżetem. Przed chwilą Adrian Zandberg z partii Razem zapowiedział głosowanie przeciwko budżetowi. To oznacza wyjścia koalicji - napisał polityk na platformie X.
Na jego słowa zareagowała Anna Maria Żukowska. Posłanka Lewicy przypomniała, że Razem nie jest formalnie w koalicji. "Ryszard, ale Razem NIE JEST w koalicji. Więc nie ma z czego wychodzić" – wskazała Żukowska.
MB
Fot. Lider Razem Adrian Zandberg. Źródło: PAP/Marcin Obara




Komentarze
Pokaż komentarze (45)