KOD i Obywatele RP jak co miesiąc na Wawelu
Tego jeszcze nie było. Obywatele RP i KOD gromadzą się w sile kilkunastu osób pod wzgórzem wawelskim, by przy pomocy mikrofonów wykrzyczeć, co myślą o PiS i Jarosławie Kaczyńskim. Każdego 18 dnia padają wyzwiska i oskarżenia o spowodowanie tragedii w Smoleńsku w 2010 roku. Za punkt honoru radykalni aktywiści stawiali sobie zablokowanie wjazdu na Wawel prezesowi PiS. Tam odbywają się co miesiąc Msze Św. w intencji zmarłego prezydenta.
Wassermann: Jestem wstrząśnięta
Wczoraj, gdy pojawiła się na Wawelu delegacja PiS, Obywatele RP i KOD wpadł na "oryginalny" pomysł przywitania polityków. - Jak co miesiąc byliśmy na mszy na Wawelu - grupka osób, która jak zawsze stara się nam to uniemożliwić, na mój widok z głośników puściła nagranie ostatnich chwil z lotu do Smoleńska, ich ostatnie sekundy przed śmiercią. Osiągnęli efekt - jestem wstrząśnięta - napisała Małgorzata Wassermann, posłanka na Sejm, córka zmarłego w katastrofie Zbigniewa Wassermanna.
- Gdzie jest granica upadku człowieczeństwa? - dopytuje parlamentarzystka PiS.
Do historii protestów przeciwko PiS przeszła niedawna szarpanina w miesięcznicę na placu Piłsudskiego, gdy KOD i Obywatele RP mogli liczyć na obstawę policji. W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy Lotna Brygada Opozycji pojawiła się tam z... kartonowym czołgiem, by zakpić z Jarosława Kaczyńskiego. Nikt jednak nie wpadł dotąd na pomysł, by puszczać z głośników ostatnie chwile delegacji lecącej do Katynia 10 kwietnia 2010 roku.
Fot. Grób Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie na Wawelu/prezydent.pl
GW





Komentarze
Pokaż komentarze (401)