Doda zazdrosna o ocenę występu Stinga. "Kompleks zachodu"

Redakcja Redakcja Celebryci Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Czy Sting prezentuje wyższy poziom artystyczny niż Doda? Zdaniem piosenkarki nie, a jak stwierdziła, zachwyty nad angielskim gwiazdorem wynikają z “kompleksu Zachodu” Polaków. Celebrytka zaznaczyła również, żę podczas sylwestrowego koncertu TVP Sting w ogóle nie przyłożył się do swojego występu.

Sting na sylwestrze TVP. Doda wbiła mu szpilę 


Sylwestrowy występ Stinga na scenie w Katowicach spotkał się z entuzjazmem wielu widzów. Angielski wokalista zachwycił fanów charyzmą i kunsztem, zdaniem wielu osób wypadając znacznie lepiej, niż plejada polskich gwiazd, którym zarzucano śpiewanie z playbacku i braki w warsztacie. Z gloryfikowaniem byłego lidera The Police nie zgadza się jednak Dorota “Doda” Rabczewska, według której ludzie wychwalają go tylko przez to, że jest zza granicy. Jak stwierdziła celebrytka w transmisji w mediach społecznościowych, polscy artyści nie są w niczym gorsi od Stinga. 

Zdaniem Dody, Polacy zachwycają się angielskim artystą przez wrodzony “kompleks zachodu”. Zaznaczyła również, że Sting, w przeciwieństwie do niej, nie przyłożył się do swojego występu – podczas gdy ona pojawiła się na scenie w specjalnie przygotowanym na tę okazję stroju i zaprezentowała publiczności skomplikowaną choreografię, były lider The Police przez cały koncert stał w jednym miejscu, mając na sobie codzienny strój wierzchni.   

Doda czuje się niesprawiedliwie traktowana


“Każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie, ponieważ dla mnie to jest równoznaczne z byciem ambitnym, pomysłowym, kreatywnym i szalonym. I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem” – stwierdziła Doda. 

Celebrytka wciąż ma żal, że starania polskich artystów, by zaprezentować na sylwestrowym koncercie widowiskowe show umknęły uwadze widzów, którzy zachwycili się znacznie bardziej oszczędnym pod tym względem Stingiem.  

“Moglibyśmy normalnie czuć komfort, stać przy mikrofonie i sobie odśpiewywać, a nie z********ć w butach antypoślizgowych, łykać śnieg, trząść się zimna w kostiumach, które chcemy, żeby kojarzyły wam się z sylwestrem, z rozrywką, z seksapilem” – powiedziała. 


Fot. Doda na Sylwestrze z Dwójką/PAP

Salonik24 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości